Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

czwartek, 24 października 2024

"Szejnert. Szczegół" (Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego) - nowość!

 

Jestem maniaczką szczegółów. Dotykają samej istoty reportażu jako gatunku. W przeciwieństwie do publicystyki, która zajmuje się tematami ogólnymi, reportaż kieruje się w stronę jednostki i jej intymności, jest tekstem o indywidualnym przeżyciu. A to najlepiej opowiedzieć szczegółem, bo on zaświadcza.

Małgorzata Szejnert

 

Szczegół. Okaże się stałym punktem odniesienia przez kilkadziesiąt lat pracy reporterskiej i redakcyjnej. To dzięki niemu możliwe staje się wyeksponowanie tego, co ważne lub co prowadzi do spraw istotnych. Szczegół pozwala na znalezienie właściwej perspektywy. Jest rodzajem kompasu, z którego reporterka korzysta w swojej twórczości świadomie, z dużą precyzją w kontekście komponowania tekstu, konsekwentnie, osiągając zarazem artystyczny efekt.

Ze Wstępu

 

Autorka, kreśląc pierwszą syntezę twórczości jednej z najważniejszych polskich reporterek XX i XXI wieku, zaprasza w podróż śladami drogi twórczej Małgorzaty Szejnert – nie tylko jej kolejnych publikacji, ale też społecznych zadań, takich jak bycie mistrzynią i mentorką kolejnych pokoleń polskich reporterów. Podczas lektury czytelnik zapozna się m.in. z rozważaniami na temat specyfiki małego realizmu, etosu reporterskiego bohaterki – redaktorki działu reportażu w „Gazecie Wyborczej” oraz autorki monumentalnych książkowych opowieści – a także z refleksjami na temat roli fotografii i ich relacji ze słowem. Nakreślony z pasją portret sylwetki twórczej Małgorzaty Szejnert zachęca do osobistych czytelniczych spotkań z publikacjami mistrzyni szczegółu.

 

PROJEKT: EGZYSTENCJA I LITERATURA

Seria poświęcona jest wybitnym polskim pisarzom – ich twórczości ujmowanej przez nich samych i interpretowanej przez krytyków jako projekt egzystencjalny, jako próba ustanowienia i zapisania siebie i swojego sposobu odczytywania sensów rzeczywistości, indywidualnego oglądu różnych jej sfer – społecznej, politycznej, etycznej, kulturowej, metafizycznej. Istotnymi kategoriami wyjaśniającymi pisarskie dzieło są w tym przypadku biografia, tożsamość oraz kształtujące je szeroko rozumiane doświadczenie: cielesne i zmysłowe, psychiczne i społeczne, historyczne i polityczne, etniczne i estetyczne, religijne i duchowe…

W serii ukazały się tomy:

Agnieszka Kałowska, Witkacy. Etyka

Marzena Woźniak-Łabieniec, Rymkiewicz. Metafizyka

Maciej Urbanowski, Brzozowski. Nowoczesność

Anna Legeżyńska, Hartwig. Wdzięczność

Tomasz Garbol, Miłosz. Los

Adrian Gleń, Stasiuk. Istnienie

Agnieszka Kramkowska-Dąbrowska, Krasiński. Świadectwo

Dariusz Kulesza, Kossak-Szczucka. Służba

Józef Olejniczak, Gombrowicz. Ja!

Marta Tomczok, Amiel. Życie

Katarzyna Kuczyńska-Koschany, Tuwim. Pęknięcie

Izabella Adamczewska-Branowska, Hugo-Bader. Włóczęga

Jakub Beczek, Koehler. Uczestnictwo

Joanna Roszak, Krall. Tkanie

Wojciech Kruszewski, Kamieńska. Wiara

piątek, 18 października 2024

Władza i (nie)pamięć (E. Catte, Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki)

 

Książka Elizabeth Catte to ciekawe połączenie reportażu historycznego z esejem historycznym i tekstem społecznie zaangażowanym. Autorka jest historyczką, bazuje na dokumentach, własnych spostrzeżeniach, dostępnych świadectwach świadków. Jednocześnie nie ukrywa swojej złości, wściekłości, żalu. Oskarża, używa czasami niecenzuralnych słów, nie próbuje tłumaczyć, raczej udowadnia, że sformułowanie „takie były czasy” nie może być żadnym usprawiedliwieniem. Ważnym elementem zrekonstruowanej niechlubnej historii jest refleksja o charakterze autobiograficznym. Catte pokazuje, że przestrzeń, w której się funkcjonuje, może być odarta ze znaczeń, jeśli nie spróbujemy podjąć wysiłku, aby czegoś się o niej dowiedzieć. Zderzenie świadomego i nieświadomego doświadczania miejsca okazuje się więc symboliczne. Uderzająca w kontekście tej symboliki jest też przemiana, o której autorka dużo pisze. Oto dawny szpital psychiatryczny, w którym realizowano program eugeniczny, zamienia się w luksusowy hotel. Pamięć zostaje unieważniona, oswojona, naznaczona zupełnie inną sygnaturą. Elizabeth Catte interesuje nie tylko miejsce, ale przede wszystkim praktyki podejmowane w imię oczyszczania społeczeństwa z cech zbędnych i uznawanych za ułomne. Znaczący w procesie wykluczania jest język – stygmatyzujący i marginalizujący. Jednak najciekawsze dzieje się wtedy, kiedy autorka precyzyjnie, choć nadal ze wspomnianym wcześniej zaangażowaniem, udowadnia, że przymusowa sterylizacja osób do tego wyznaczonych wiązała władzę z rasizmem, seksizmem i uprzywilejowaniem bogatych. Mamy więc do czynienia z podejrzliwością niosącą kontrolę i ingerencję w ciało, mamy też realnie zaistniałe w przestrzeni publicznej pokazy supremacji przedstawicieli białej rasy. Z eugeniką związane jest więc odmawianie innym tych samych praw, ułatwianie dostępu do ciał kobiet, handel ludźmi, uzyskiwanie dostępu do taniej siły roboczej, a także – bo właśnie to góruje nad wszystkimi działaniami – pokaz władzy i przyznania sobie prawa do decydowania, kto jest lepszym, a kto gorszym człowiekiem. Catte dobrze rozkłada akcenty między przywoływanymi świadectwami konkretnych wysterylizowanych kobiet, walką o przywrócenie godności i przeprosiny oraz regulacjami prawnymi, które pozwalały ludziom uprzywilejowanym niszczyć innych, znajdujących się na klasowej drabinie dużo niżej. Lektura konieczna, bo przypominania o takich sprawach nigdy dość. Zdaje się zresztą tak sądzić i autorka, bo jej książka to także rodzaj manifestu upominającego się o wymazanych z historii oraz zadanego wprost pytania o zobowiązania tych, którzy żyją dzisiaj.

 

Elizabeth Catte, Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki, przeł. Rafał Lisowski, Wyd. Czarne, Wołowiec 2024.

środa, 16 października 2024

Ptaki i codzienność (A. Enright, Strzyżyk woleoczko)

 

 

Proza rwana, obsesyjnie powracająca do motywów opartych na skupieniu się na samym sobie, zmysłowa, obnażająca przemoc toksycznych związków i niemożność zdefiniowania własnej tożsamości bez relacji z tymi, którzy bywają tak samo zagubieni i niepewni siebie. Jest w tej historii rytm dominujących kobiecych głosów – matki i córki. Ich uzależnienie od siebie, przyciąganie i odpychanie, wreszcie ciągłe ustalanie pozycji, w kontekście których role rodzicielki i dziecka są mocno umowne i bywają odgrywane zamiennie. Ważną rolę w tej opowieści odgrywa ciało, przemoc, ból i przekonanie, że bez wsłuchania się we własną fizyczność w pewnym sensie nie da się potwierdzić swojego istnienia. Jest więc tutaj i świadomość uzależnienia, i obsesyjne dążenie do podtrzymania relacji oferujących nie do końca jasne emocje. Jest próba zadawania ważnych pytań, ale i ucieczka od wiedzy, bo ta może przynieść zbyt wiele cierpienia. Popełniane błędy, szamotanie się, uciekanie od siebie i innych staje się pewnym etapem. Bez doświadczenia tych niełatwych chwil niemożliwe jest odzyskanie siebie i dorastanie. Finalny moment procesu dojrzewania, akceptacji, poczucia, że jest się we właściwym miejscu. nie może być jednak na stałe i na zawsze. Fakt, że zaistniał choć przez chwilę, daje siłę – potrzebną, konieczną, wynikającą z sojuszu, który wydawał się niemożliwy. Istotna staje się również poezja. Ale przywoływane na stronach powieści wiersze nie służą ukojeniu. Kontrastowo zostają zderzone z tym, co zapamiętano i co nie mogło dawać oparcia kobietom w rodzinie. Mamy więc do czynienia z trzema pokoleniami kobiet, które dzielą traumę, przepracowują ją na własnych zasadach, odmawiają poddaniu się jej wpływom. Współistnienie zależności, uzależnienia i niezależności wydają się w tym kontekście szczególnie interesujące.

 

Anne Enright, Strzyżyk woleoczko, przeł. Kaja Gucio, wiersze przeł. Piotr Siemion, Wyd. Filtry, Warszawa 2024.