Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

poniedziałek, 6 lipca 2026

Mały Wiedeń (J. Morris, Triest, czyli nigdzie)

 

Świetnie napisany esej Jan Morris pozwala nie tylko na zbliżenie się do fenomenu włoskiego miasta, które ma w sobie tak wiele z klimatu monarchii austro-węgierskiej, ale też na ucieczkę od utartych skojarzeń i zbudowanie portrety Triestu opierającego się na słowie „nigdzie”. Rzadko zdarzają się opowieści tak dobrze łączące teraźniejszość z przeszłością, wyobrażenie z realnie istniejącym konkretem, osobność z uchwyceniem ducha charakterystycznego dla czegoś większego, melancholię z tęsknotą, zmianę z trwałością, wreszcie zakorzenienie z obietnicą. Jan Morris z jednej strony obserwuje, z drugiej jest cały czas częścią tego miejsca. Jej spojrzenie na historię Triestu wiąże się z Wielką Historią (znakomite fragmenty udowadniające przetrwanie w tym miejscu ducha wiedeńskiego), ale i z historią prywatną. Morris wraca do miasta wiele razy, ale po raz pierwszy przybywa jako mężczyzna i żołnierz. Esej pisze wiele lat po tranzycji jako kobieta. To tożsamościowe uwikłanie o charakterze autobiograficznym wydaje się także mieć znaczenie w kontekście postrzegania Triestu. To miasto, które pamięta i zapamięta – to, co było, i to, bo właśnie jest, to, co należy do minionego, i to, co przynależąc do współczesności, minione dopiero tworzy, to, co przetrwało, i co nie mogło istnieć, bo jest tylko wyobrażeniem. Lektura obowiązkowa!

 

Jan Morris, Triest, czyli nigdzie, przeł. Jarek Westermark, Wyd. Czarne, Wołowiec 2026.

 


niedziela, 5 lipca 2026

Dystans zaplanowany (N. Lykke, Gdzie są dorośli?)

 

Pozornie mamy do czynienia z kolejną historią o rozpadzie rodziny. Tak naprawdę jednak Lykke decyduje się pokazać ów rozpad inaczej. I właśnie dzięki temu powieść zasługuje na szczególną uwagę. Okazuje się bowiem, że to wszystko, co przynosi zniszczenie i może być potraktowane jako zapowiedź katastrofy, tak naprawdę trudno zdefiniować i potraktować jako powód chaosu, którego jesteśmy świadkami. Główna bohaterka doświadcza podwójnej straty. Musi pożegnać matkę, bo ta umiera, i musi uznać zniknięcie syna ze swojego życia, bo ten tak po prostu postanawia się od niej odciąć. O ile pierwsza relacja naznaczona jest emocjami, kłótniami, dynamiką związaną z napięciem, o tyle druga zdefiniowana zostaje przez jednostronnie podjętą decyzję. Paradoksalnie w tej pierwszej jest dużo racjonalności, ta druga ma w sobie coś z szaleństwa. Zachowania syna nie rozumie nie tylko matka, bohaterka powieści, ale i, tak sądzę, my, czytelnicy. Mężczyzna wydawać się może niedojrzały, a nawet śmieszny, tak kuriozalne jest jego zachowanie. Bezduszność syna nie pozwala na utożsamienie się z nim właściwie na żadnym poziomie i właśnie to jest wyjątkowo ciekawe. Pozostawia bowiem czytelników z fundamentalnym pytaniem – czy cierpienie zadawane bez powodu i bez uzasadnienia można w ogóle wybaczyć?

 

Nina Lykke, Gdzie są dorośli?, przeł. Karolina Drozdowska, Wyd. Pauza, Warszawa 2026.

 


środa, 1 lipca 2026

Stary i nowy świat (H. Matar, Moi przyjaciele)

 

Znakomita powieść! Można ją czytać jako opowieść o życiu w cieniu dyktatury. Chaled, młody Libijczyk, najpierw marzy o nauce w Londynie, potem kiedy już tam jest, bezpośrednio doświadcza przemocy podczas demonstracji. Wcześniej tylko słyszał o tym, że strażnicy libijskiego porządku potrafią eliminować wrogów reżimu poza granicami kraju, teraz sam przekonuje się o realności zagrożenia. Uświadamia też sobie, jak bolesne bywa milczenie, które wynika z troski o bliskich i które zmusza do odcięcia się od dawnego życia. Powieść można też czytać jako historię kosztów emocjonalnych ponoszonych w wyniku życia na emigracji. Nowa codzienność, choć opiera się na wrastaniu, przyzwyczajaniu się, tworzeniu trwałych więzi, jednocześnie wzmaga tęsknotę i nie pozwala zapomnieć o tym, co pozostawione i porzucone. Da się również tę powieść czytać jako fascynującą relację z wieloletniej przyjaźni. Opiera się ona i na zaufaniu, i na zazdrości, i na poczuciu, że to, co najważniejsze, właśnie się wydarzyło, i na przekonaniu, że nawet wiele lat bez kontaktu nie zniszczy trwałości więzi. Ważnym kontekstem jest również nieustanne zderzanie sprawczości i bezsilności, strachu i odwagi, nadziei i trwogi, zmieniania świata i dystansu do dziejących się wydarzeń. Polityczne w tej książce okazuje się głęboko intymne. Lektura obowiązkowa!

 

Hisham Matar, Moi przyjaciele, przeł. Hanna Jankowska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2026.