Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

wtorek, 6 stycznia 2026

Jeszcze jedna warstwa (P. Bukalska, Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji)

 

„Ziemia jednorożca” Patrycji Bukalskiej to intrygujący przykład świadomego i zarazem intuicyjnego odkrywania kolejnych warstw miejsca. Stworzone jest ono z pamięci, często złych decyzji, historii zwykłych ludzi i pokazu siły tych, którzy mogli zmieniać życie innych. Szkocja Bukalskiej to przestrzeń, w której nadal żyje to, co dawno należy do przeszłości. Ważne etapy życia społecznego, ale i codzienności jednostek, odsłaniane są za pomocą momentów zwrotnych związanych z intensywną obecnością zwierząt. Szczególnie ważne są czystki związane z wysiedleniem ludności po to, by dotychczasowe tereny mieszkanie stały się pastwiskami dla owiec. Zainteresowania autorki, jej pytania i szukanie odpowiedzi, wreszcie odnajdywanie śladów na mapie i wokół siebie dobrze pokazuje tę warstwę, którą można by nazwać autobiograficznie zaangażowaną. Świat, w którym niszczono ludzi po to, by ich rzeczywistość, przeszłość, bezpieczeństwo oddać owcom z czasem też się zmienia. Tereny łowcze naznaczone są próbą sił między jeleniami a wilkami. Jeszcze innym pretekstem do opowiedzenia o specyfice miejsca i zachodzących przemianach społecznych są śledzie i dorsze. To historia m.in. ciężkiej pracy, tworzenia marki, uniezależniania się kobiet. Na uwagę zasługuje fakt dostrzegalnej uważności i szacunku dla miejsca. Bukalska zbliża się do Szkocji powoli, nie chce poznać wszystkiego natychmiast, zdaje się mieć świadomość, że dla nawiązania prawdziwej więzi z ludźmi i otoczeniem potrzeba czasu. Wyjątkowo sugestywnie wypada obecne w tle poczucie dotykania tego, co będąc wcześniej obce i nieznane, staje się powoli bliskie. Szkocja jest więc nie tyle oswajana z perspektywy przybysza, co raczej adaptowana do codzienności i własnej biografii. A do tego, co ważne, wszystko to opowiadane jest w znakomitym stylu. Bardzo dobre!

 

Patrycja Bukalska, Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji, Wyd. Czarne, Wołowiec 2025.


poniedziałek, 5 stycznia 2026

Fragmenty (B. Bellová, Takie urywki)

 

Bellová to marka sama w sobie. Wiedzą to ci, którzy czytali powieści autorki, a mianowicie „Jezioro” i „Monę”. Tym razem do czytelników trafiają opowiadania pisarki. Jest ich osiemnaście, a pierwsze i ostatnie tworzy ciekawą klamrę, dla której punktem odniesienia jest bezskuteczne szukanie akceptacji ojca. Bellová okazuje się uważną obserwatorką codzienności. Nie portretuje jej jednak na zasadzie odtworzenia. Zwyczajność często łamana jest przez zaskakujące decyzje, zwroty akcji, czyli to wszystko, co wyłania się w finalnych momentach historii. Mamy tutaj do czynienia z ciekawym połączeniem bezsilności, przygaszenia, rozczarowania i nagłego momentu, który wszystko zmienia, inaczej układa rozdane już role, zmusza do przedefiniowania tego, co wcześniej nie wymagało żadnej refleksji. Szczegół bywa w przypadku historii opowiadanych przez Bellovą czymś, co odmienia całą sytuację, ujawnia posiadanie nieznanych wcześniej umiejętności, przesuwa w stronę absurdu i zbliża do surrealizmu. Codzienność zamienia się więc w coś niecodziennego, miewa w sobie potencjał nieoczekiwanego, wprowadza chaos wbrew sugerowanemu wcześniej porządkowi. Intrygujące!

 

Bianca Bellová, Takie urywki, przeł. Anna Radwan-Żbikowska i Julia Różewicz, Wyd. Afera, Wrocław 2025.


niedziela, 4 stycznia 2026

Powroty do miejsc i ludzi, których nie ma (K. Wojtala, Podciep)

 

Debiut, którego nie można ominąć! Nieoczywisty, ciekawie rozpisujący pozornie zgrane wątki, wreszcie kompozycyjnie oryginalny, z dobrze pomyślanymi puentami. Rzadko zdarzają się tak intrygujące i tematycznie spójne zbiory opowiadań. Dominujące wątki w prozie Kuby Wątali to kategoria powrotu, mierzenie się z własną tożsamością, wreszcie odkrywanie tego, że rzeczywistość, która istniała, tak naprawdę należy do przeszłości i choć oddziałuje wyjątkowo wyraźnie, to jednocześnie zamiast potwierdzać bliskość, odsłania swoją obcość. Warto zwrócić uwagę na tytuł tomu. Pochodzi od jednego z opowiadań, w którym autor znakomicie łączy to, co nowoczesne, z tym, co tradycyjne, to, co śląskie, z tym, co dalekie od miejsca, które odwiedza, to, co współczesne, z tym, co wydarzyło się kiedyś. Śląskość zresztą okazuje się tutaj nie tylko elementem samookreślenia, ale także czymś, co przywołuje dawno utracone i porzucone życie. Kwestia bycia prawdziwym, niepodmienionym przez nikogo, autentycznym to motyw, który jest wykorzystywany w różny sposób – dosłownie i metaforycznie. Jednym z ważniejszych odniesień okazuje się tożsamość seksualna. Homoerotyczne konteksty dobrze odsłaniają i poczucie zadomowienia w tym, co dzieje się dzisiaj, i zagubienie oraz nie końca zagojone rany z okresu dorastania. Wątala umie dobrze rozgrywać napięcie pojawiające się za sprawą przywołanych wspomnień. Pamięć chwili sprzed lat przywołuje dawne odrzucenie, błędy czy niewykorzystane szanse, wpływa na teraźniejszość, niekiedy mimowolnie odsłania, że nic nie zmieniło się na lepsze. W przypadku tej książki można mówić także o prozie inicjacyjnej – oryginalnej, przemyślanej, zdecydowanie niebanalnej, dobrze komplikującej i wchodzenie w dorosłość, i próby dowiedzenie się prawdy o sobie. Bardzo dobre!

 

Kuba Wojtala, Podciep, Wyd. Biuro Literackie, Kołobrzeg 2025.