Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

piątek, 3 kwietnia 2015

Kto może wybaczyć? (A.K. Kłys, Tajemnica pana Cukra)

Tytułowy pan Cukier to starszy mężczyzna, mieszkający w Izraelu i wspominający swoje dzieciństwo spędzone w małym polskim miasteczku – Kałuszynie. Autorka słucha jego opowieści, naznaczonej traumą Holocaustu, ale i określanej bardzo mocno przez mitologię przeszłości, ciepłe myślenie o rodzinie, wreszcie miejsce, które na zawsze pozostało domem. Pan Cukier nie jest naiwny, ma jednak w sobie gotowość wyciszenia i skupienia się na tym, co warte rozpamiętywania, a odsuwania od siebie tego, co niszczy i przypomina o istnieniu zła. Anna K. Kłys, opisując antysemickie ataki z lat trzydziestych XX wieku, jednocześnie zwraca się do swojego bohatera, zadając kilka pytań, na które nie ma tak naprawdę odpowiedzi. Kto może i powinien oraz kto ma prawo wybaczać w imieniu tych, którzy doświadczyli nienawiści, zostali upokorzeni, brutalnie pobici lub zamordowani? Kto jest winien triumfu niepamięci, zapomnienia i ignorancji, bo przecież w miejscach, w których przed II wojną światową mieszkali Żydzi, nie ma często żadnego śladu po tych, którzy byli ważną częścią miejscowej społeczności? Kto jest w stanie wyjaśnić zachowanie tych, którzy dopuszczali się pogromów, złodziejskich napadów na domy żydowskie, zabijania starców, mężczyzn w pełni sił, kobiet i dzieci? Jak zrozumieć powszechną zgodę na „odżydzanie” ulic oraz na tzw. bojkot ekonomiczny? Jak pojąć brutalne przejawy antysemityzmu na uniwersytetach oraz gotowość studentów, przyszłej elity, do tworzenia bojówek atakujących Żydów na ulicach i w murach akademii? Takie i inne pytania pojawiają się w tle opowieści Anny K. Kłys. Reporterka nie nadużywa emocji ani dosadnych sposobów opisu, nie o epatowanie okrucieństwem tutaj chodzi. Autorka stawia raczej na przytoczenie faktów, na relacjonowanie, na pokazanie typowości antysemickich przejawów agresji. Typowości, bo to nie były przypadki odosobnione i mocno piętnowane. Wręcz przeciwnie, zdarzały się często, stawały się normą, spotykały się ze społeczną akceptacją. W walce ze złem przegrywali ci, co mieli odwagę upomnieć się o wartości. I nie mam tu na myśli zwykłych ludzi, których jedną winą stawało się to, że są narodowości żydowskiej. Znane są na przykład przypadki zwalniania ze szkoły nauczyciela za to, że nie zgadzał się na dzielenie uczniów na tych, którzy są godni zdobywania wiedzy i na podludzi. Kłys rekonstruuje atmosferę panującą w Polsce przed II wojną światową. Przytoczone fakty przerażają i pokazują, jak łatwo zapominamy o niechlubnych kartach historii, a także jak chętnie odwracamy się od tych tropów pamięci, które należy odtworzyć i z którymi trzeba się zmierzyć. My, bo skoro mówi się o dziedziczeniu traum, trzeba chyba powiedzieć i o dziedziczeniu win. I nie chodzi w tym przypadku o korzenie się za cudze czyny lub wybaczanie w czyimś imieniu, raczej o gotowość przyjęcia wiedzy, która może być niewygodna i która pokazuje barbarzyńskie oblicze tej przeszłości, która chciałaby być heroiczna.


Anna K. Kłys, Tajemnica pana Cukra. Polsko-żydowska wojna przed wojną, Wyd. Wielka Litera, Warszawa 2015. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz