Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

niedziela, 19 kwietnia 2015

Koniec czy początek? (N. Mahfuz, Chan al-Chalili)

Powieść Mahfuza to subtelne połączenie portretu miasta, stosunków panujących między sąsiadami, zapachów, smaków i gwaru dzielnicy z opowieścią o początku i końcu. W tle mocno wybrzmiewa atmosfera niepokoju związana z coraz częstszymi bombardowaniami Kairu. Ponieważ trwa druga wojna światowa naloty stają się codziennością bohaterów. Zaczynają się oni przyzwyczajać do tego, że co jakiś czas trzeba dla bezpieczeństwa zejść do schronu. Mahfuz kładzie nacisk na klasowość społeczeństwa. Rodzina Ahmada Akifa, głównego bohatera, jest początkowo bardzo sceptycznie nastawiona do nowych sąsiadów, uważając ich za przedstawicieli niższych stanów. Przeprowadzka Akifów nie jest wyborem, lecz koniecznością. Dopiero zawarcie znajomości skutkuje akceptacją i odkryciem, że miejscowa społeczność jest dużo bardziej zróżnicowana, niż przypuszczano. Powieść egipskiego pisarza można więc traktować jako zapis codzienności tych, którzy żyją w dzielnicy Chan al-Chalili. Mamy więc kolejne dni odmierzane rytmem świąt, zwyczajowe odwiedziny kobiet przez kobiety, spotkania mężczyzn w kawiarni, palenie fajki wodnej czy haszyszu. Jednocześnie książkę tę można uznać za powieść inicjacyjną. Dla Ahmada, dojrzałego mężczyzny, który nie zdobył wykształcenia, choć nieustannie się kształci, podrzędnego urzędnika, wejście w spóźnioną dorosłość będzie tożsame z doświadczeniem miłości. Szybko się jednak okaże, że z platoniczną miłością do kobiety konkurować będzie, domagająca się poświęceń, miłość braterska. Czytelnik obserwuje więc ewolucję głównego bohatera. Oto z nieudacznika, człowieka przewrażliwionego na swoim punkcie, niespełnionego uczonego zamienia się w osobę, dzięki której sprawy ostateczne w rodzinie rozgrywają się w czułej i zarazem godnej atmosferze. Ahmad zdaje więc ten najtrudniejszy, bo życiowy, egzamin.


Nadżib Mahfuz, Chan al-Chalili, przeł. Jolanta Kozłowska, Wyd. Smak Słowa, Sopot 2015. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz