Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

sobota, 19 sierpnia 2017

Nie tylko literatura dla dzieci i młodzieży (M. Urbanek, Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce)

Biografia Kornela Makuszyńskiego to niewątpliwie doskonały materiał na książkę. Mariusz Urbanek jest tego świadomy, wykorzystuje więc życiorys swojego bohatera nie tylko do przypomnienia jego kariery zawodowej, ale i do sportretowania czasów, w których pisarz funkcjonował. Na plan pierwszy wysuwają się właściwie trzy kwestie. Pierwsza dotyczy osobowości Makuszyńskiego i jego talentu. Zaszufladkowany jako autor literatury dla dzieci i młodzieży był nie tylko znakomitym, cenionym w środowisku krytykiem, ale i duszą towarzystwa. Odtworzenie błyskawicznej kariery Makuszyńskiego odbywa się poprzez pokazanie jego wczesnego debiutu (w wieku nastoletnim), pracowitości (regułą było przygotowywanie recenzji do druku na następny dzień po premierze spektaklu), lekkości pióra (jego teksty krytyczne miały charakter felietonowy), opiniotwórczości (ze zdaniem pisarza liczyli się ówcześni najwięksi). Druga kwestia dotyczy pamięci i zapomnienia, intensywnego istnienia i wymazywania z przestrzeni publicznej, niekwestionowanego sukcesu i przemilczenia. Urbanek sugestywnie zderza ze sobą czas przedwojenny z okresem po zakończeniu II wojny światowej, kiedy entuzjazm Makuszyńskiego dla świata i człowieka jako takiego traktowany jest jako sanacyjny, a więc źle widziany. Przyzwyczajony do publikowania, dużych nakładów, wyrazów sympatii i podziwu ze strony czytelników oraz redaktorów pisarz zostaje brutalnie unieważniony przez komunistyczną rzeczywistość. Symboliczne staje się dokwaterowanie pewnego urzędnika do zakopiańskiego mieszkania Makuszyńskich. Ta bezduszna decyzja wypada dużo dramatyczniej od innego trudnego doświadczenia, a mianowicie utraty księgozbioru w czasie wojny. Trzecia kwestia, którą należy uznać za dominującą, to próba zrekonstruowania poglądów Makuszyńskiego przy jednoczesnym akcentowaniu specyfiki tamtych czasów i braku ciężaru wiedzy o Holocauście. Chodzi zwłaszcza o antysemityzm i mizoginizm pisarza, który – jak sugeruje Urbanek – w kontekście epoki jest narracją często akceptowaną społecznie i uznawaną za atrakcyjną. Fragmenty wypowiedzi Makuszyńskiego porażają, jednak biograf równoważy je nie tylko wspomnianym powyżej uzasadnieniem, ale i czynami, znacznie odbiegającymi od owych pojawiających się w druku uprzedzeń. Biografia Makuszyńskiego okazuje się z jednej strony intrygującą opowieścią o człowieku swojej epoki lub – tak chyba lepiej to zabrzmi – swoich epok, ale i zapisem oddającym cechy charakterystyczne ówczesnego środowiska literackiego. W obu przypadkach lektura jest arcyciekawa.


Mariusz Urbanek, Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce, Wołowiec: Czarne 2017. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz