Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Codzienność (K.O. Knausgård, Lato)

Kolejna odsłona serii, której części tytułowane są nazwami pór roku, jest podobna do poprzednich, ale i inna. Autor tradycyjnie pozostaje uważnym obserwatorem codzienności oraz osobą dokumentującą własne ojcostwo. Nie rezygnuje ze szczerości, dzieląc się refleksjami, które sam uznaje za niezręczne, nazbyt bezpośrednie, przesadnie może ekshibicjonistyczne. Jednocześnie to właśnie gotowość zapisywania tego, co odbiega od wizerunku, który posiada pisarz w przestrzeni publicznej, jest zapewne jedną z ciekawszych odsłon owego eksperymentu na samym sobie. Niezależnie bowiem od tego, czy Knausgård pisze wspomnianą serię z porami roku w tytułach, czy „Moją walkę”, zawsze siebie czyni głównym i najważniejszym bohaterem. To, co błyskotliwe, oryginalne, szczególne sąsiaduje więc często z obserwacjami nieco naiwnymi lub oczywistymi. Autor nie ukrywa, że właśnie taki zamysł towarzyszy jego literackiemu projektowi – pokazać siebie w możliwie dokładny sposób, jako kogoś, kto jest w relacjach, ale i funkcjonuje w samotności, a także jako osoby, która znaczną część życia spędza w tym, co można określić zwyczajnością. W „Lecie” licznym krótkim impresjom o rzeczach, pokarmach, zwierzętach i roślinach (np. o kasztanowcu i brzozie, o soli czy śliwkach, o rowerze i mikserach, o psach, kotach i komarach) towarzyszą różnego rodzaju scenki rodzinne, związane z zachowaniem i reakcjami dzieci. Gdzieś w tle obecna jest jednak refleksja innego rodzaju, a mianowicie poczucie schyłkowości, nieuchronności przemijania, niemożności cofnięcia czasu. Codzienność zostaje zatem skojarzona z koniecznością pamiętania i dostrzegania wagi momentu oraz chwili.

Karl Ove Knausgård, Lato, przeł. Milena Skoczko, obrazy: Anselm Kiefer, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz