Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

środa, 17 czerwca 2015

Prawdziwe przypadki (M. Krajewski, J. Kawecki, Umarli mają głos. Prawdziwe historie)

Na czwartej stronie okładki natkniemy się na następujące hasło reklamowe: „Wyjątkowy duet – autor bestsellerowych kryminałów i wybitny medyk sądowy”. Trudno się z tym nie zgodzić i choćby z przyczyn czysto poznawczych warto po tę książkę sięgnąć. Nie jest to co prawda ani dobra proza, ani dobry reportaż – pod względem literackim publikacja ta wypada blado. Szczególnie irytujące są próby fabularyzowania życia prywatnego doktora Kaweckiego, głównego bohatera zamieszczonych w książce historii. Takie zdania, jak na przykład: „Wstał i pocałował Martę. A potem wyszli z kawiarni i zanurzyli się w ciepły wrześniowy wieczór” (s. 246), „Przez następne dni Jerzy [Kawecki – przyp. B. D.] majsterkował na swym strychu” (s. 130), czy „Kiedy tylko wszedł do gabinetu ze szklanką herbaty i z dużym kawałkiem domowego sernika, usłyszał dochodzący z hallu głos żony: - Jurek, telefon! Szklankę i talerzyk postawił na biurku obok maszyny dopisania, uważając przy tym by nie uronić ani kropli płynu” (s. 73) dają efekt sztuczności i pewnej niezręczności w budowaniu nastroju. Być może, błędem jest próba „zrobienia” z tych historii czegoś, co bliskie ma być opowiadaniom kryminalnym. Dużo lepszy efekt zostałby prawdopodobnie osiągnięty wtedy, gdyby autorzy zdecydowali się na formę reportażu. Nie jestem też pewna, czy zamysł przedstawienia kilkunastu spraw rozwiązanych brawurowo przez doktora Kaweckiego, jest tym, co najlepiej przedstawia sylwetkę medyka sądowego. Kto wie, czy nie ciekawsze byłoby przeczytanie opowieści biograficznej o naukowcu, zwłaszcza że mamy tutaj historie i z początku jego kariery zawodowej, i z czasów, gdy miał już ugruntowaną pozycję w środowisku. Czytelnik otrzymuje więc książkę z niewykorzystanym potencjałem. Wiele tu ciekawych przypadków, a talent doktora Kaweckiego pomaga w rozwiązaniu tajemnic kolejnych zbrodni. Opisane są jednak one w taki sposób, że moc przekazu tkwiącego w wydarzeniach gdzieś się rozmywa, czytelnik natomiast ma do czynienia z projektem nie do końca chyba literacko przemyślanym.


Marek Krajewski, Jerzy Kawecki, Umarli mają głos. Prawdziwe historie, Wyd. Znak, Kraków 2015. 

1 komentarz:

  1. Jak dla mnie na prawdę ciekawa książka, zapraszam na www.odmiennie.blog.pl gdzie znajduje się moja opinia :)

    OdpowiedzUsuń