Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

czwartek, 9 marca 2023

Prawdziwa dama (A. Napiórska, Ha-Ga. Obrazki z życia)

 

Opowieść biograficzna o Annie Gosławskiej-Lipińskiej wpisuje się w powiększającą się listę książek, wydawanych przez Marginesy i skoncentrowanych na kulturze wizualnej i użytkowej PRL-u. Na tej liście znajdą się chociażby publikacje Katarzyny Jasiołek czy Barbary Gawryluk. Dołącza do niej książka Agaty Napiórskiej poświęcona znanej rysowniczce satyrycznej „Szpilek”. Warto zwrócić uwagę na to, że „Ha-Ga. Obrazki z życia” to z jednej strony próba zrekonstruowania życiorysu artystki, z drugiej historia istotnych dla owej biografii kontekstów, takich jak ówczesne życie kulturalne, kawiarniane spotkania, praca redakcyjna, ilustrowanie dzieł adresowanych do dzieci czy klimat towarzyszący przyjacielsko-zawodowym relacjom w redakcjach i w prywatnych domach. Agacie Napiórskiej udaje się zachować właściwe proporcje między powyższymi wątkami. Jednocześnie na docenienie zasługuje fakt, że autorka nie próbuje jakoś szczególnie akcentować własnej obecności w tekście. Jest kimś, kto się przygląda, kto łączy pewne fakty, kto uczciwie podchodzi do losów swojej bohaterki. Książka poświęcona popularnej rysowniczce stanowi także próbę uchwycenia procesu stawania się. Przyglądamy się rysunkom Ha-Gi, dostrzegamy ewolucję kreski, odkrywamy ważną rolę pełnioną przez podpisy, wreszcie widzimy, jak dużo w tych ilustracjach codzienności i opartych na rozpoznawalnych schematach relacji międzyludzkich. W tych ostatnich widać ironię i komentarze rozbijające stereotypy społecznych oczekiwań. Książka Napiórskiej to także, trzeba o tym powiedzieć, piękny album. Czytelnik może zapoznać się nie tylko z licznymi rysunkami satyrycznymi publikowanymi w „Szpilkach”, ale też z okładkami i pracami przygotowywanymi przez Gosławską-Lipińską np. dla „Świerszczyka”. Porównanie prac adresowanych do dorosłego odbiorcy z tymi, które miały trafić do dzieci, pozwala na zwrócenie uwagi na znaczenie koloru, narracji zawierającej się w rysunku, możliwego przejaskrawienia celem wyodrębnienia pewnych cech, ale też związków z komiksem. Proszę więc czytać i oglądać – warto!

 

Agata Napiórska, Ha-Ga. Obrazki z życia, Wyd. Marginesy, Warszawa 2023.

niedziela, 5 marca 2023

Kampowe przyuważenie (P. Soszyński, Teo. Dramaty)

 

Tom dramatów przedwcześnie zmarłego Pawła Soszyńskiego to książka ważna i warta lektury. Dla tych, którzy nie zawsze śledzą to, co działo się i dzieje w teatrze, będzie z pewnością okazją do refleksji na temat formy, dialogu z innymi tekstami, wreszcie retoryki przekroczenia i kampu. Czytelnicy, którzy znają prozę Soszyńskiego i pamiętają fragmenty oparte na błyskotliwym potraktowaniu tego, co klasyfikować możemy w ramach absurdu, z pewnością spróbują znaleźć kilka elementów wspólnych między powieściami a dramatami autora. To, co wydaje się bardzo ciekawe w kontekście formy, w przypadku tej publikacji sprowadza się nie tylko do tego, co z językiem i opowieścią „robi” Soszyński, ale i do tego, jaką pracę wykonano, by ów tom w ogóle powstał. O tym ostatnim dowiadujemy z poprzedzającego dramaty tekstu wyjaśniającego. Przygotowujący tom przyjaciele zmarłego krytyka teatralnego porównywali różne wersje zapisków, starali się ustalić wersję najbliższą tej ostatecznej, zwracali uwagę na różnice, za istotne uznali przypisy dopowiadające pewne wątki, zdecydowali się nawet na opublikowanie dramatu nieskończonego (zamieszczony jako ostatni w tomie „Treser much”). Warto zatrzymać się również przy ciekawym interpretacyjnie artykule Witolda Mrozka, w którego tytule pada intrygujące określenie „teatr wesołej melancholii”. Dla mnie teatr Soszyńskiego to „teatr okrutnego i wyzwalającego oddzielenia się od formy”. Ważnymi tematami wracającymi w tekstach Soszyńskiego są takie motywy jak homoseksualizm, Zagłada, przegięcie/przerysowanie, Wałbrzych, nowe odczytania starego, wreszcie ucieczka od ograniczeń tkwiących w dyktacie jednego, oczekiwanego przeżywania traumy. W dramacie „Teo” autor prowadzi grę z autentycznie istniejącymi postaciami gejów, którzy doświadczyli Zagłady i których historię możemy poznać. Kategoria maski, balansowania na granicy kpiny i okrucieństwa czy brutalności, wreszcie autoironia i dystans do siebie, ale i reglamentującego akceptację społeczeństwa, zostają tutaj zawłaszczone i opowiedziane na własnych zasadach – brawurowo i, tak to nieco potocznie ujmijmy, bez trzymanki. Z kolei „Mary Poppers” to znakomity monolog, w którym Wałbrzych opowiedziano (wykrzyczano?) inaczej. Mapa miasta zmienia się w feerię barw, świadomego rozbijania formy, zabawy i kpiny z siebie i innych, wreszcie staje się także odzyskiwaniem głosu i pokazaniem historii możliwej, w której widoczni stają się ci, których nie można było zobaczyć. Wałbrzych okazuje się tutaj „tęczową stolicą Śląska”. W dramacie „84061” numer obozowy umieszczony na skrawku materiału i sprzedawany jako autentyczny fragment pasiaka staje się pretekstem do wielkiego oskarżenia i obnażenia reguł rządzących popkulturą. Soszyński faktycznie dokonał takiego zakupu, a to, co miało być prawdziwe, okazało się fałszywe. Tekst ten z powodzeniem można by czytać jako celny i w swoim przekraczającym okrucieństwie precyzyjny komentarz do tego, co dzisiaj można by określić kulturą popholocaustową (np. w powieściach, gdzie bohaterami są zakochani w sobie nazista i Żydówka). Bardzo dobre.

 

Paweł Soszyński, Teo. Dramaty, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2023.

czwartek, 2 marca 2023

Moment zwrotny (P. Mairal, Urugwajka)

 

Powieść Mairala to historia męskiej porażki, której źródłem jest poczucie fałszywego zwycięstwa i równie fałszywej ucieczki. Bohaterem jest pisarz, który wyjeżdża na jeden dzień do Urugwaju. Oficjalnie jedzie odebrać zaliczki, które otrzymał na dwie książki, bo przelicznik w Montevideo jest lepszy niż w Argentynie. Pieniądze zagwarantują mu bezpieczeństwo finansowe i możliwość spokojnej pracy prawie przez rok. Nieoficjalnie mężczyzna zamierza spotkać się z pewną kobietą. Nie poznali się dobrze, choć zbliżyli się do siebie, długo się nie widzieli, a w jego myśleniu o niej więcej jest wyobrażenia i oczekiwań niż tego, co faktycznie ją charakteryzuje. Tę obcość, która ich – paradoksalnie – łączy, szybko zauważamy. Ta obcość wyłania się również ze związku bohatera z żoną. Obcość jest w pewnym sensie także budulcem aktywności zawodowej mężczyzny, bo choć jest pisarzem i myśli o pisaniu, to nie zawsze może, chce i umie pisać. Zaliczka urasta w tym kontekście do rangi czegoś, co pochodzi z lepszego, bezproblemowego po części świata. Dzięki niej pojawi się moc twórcza, naprawie ulegnie codzienność, a seks z wyobrażoną głównie i słabo znaną kobietą przyniesie satysfakcję. Kiedy wszystko zaczyna wyglądać nieco inaczej, niż bohater to zaplanował, właśnie porażka stanie się rodzajem otwarcia na nowe i nie do końca znane. Otworzy oczy na prawdę, pozwoli zadać niełatwe pytania, uruchomi możliwość stawienia czoła problemom, wreszcie każe zmierzyć się z tym, co dotychczas był ignorowane lub bagatelizowane. Intrygujące.

 

Pedro Mairal, Urugwajka, przeł. Barbara Jaroszuk, Wyd. Pauza, Warszawa 2023.