Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

piątek, 31 sierpnia 2018

Trochę za mało (M. Kozłowska, Stopa od nogi)

Powieść Marty Kozłowskiej reklamowana jest bardzo interesująco. Pojawiają się takie określenia jak „satyryczna baśń, groteskowa odyseja przez współczesność, ukazaną w krzywym zwierciadle”, czy „surrealistyczna, zabawna i błyskotliwa powieść drogi”. Czy faktycznie są to określenia pasujące do utworu autorki? I tak, i nie. Częściowo tak, bo to proza z dużym potencjałem. Na uwagę zasługuje język, jakim dla opisu rzeczywistości posługuje się Kozłowska. Jest niebanalny, barwny, momentami zabawny, w innych miejscach inteligentnie złośliwy, pomysłowy. Już zresztą tytuł książki na to wskazuje. Z jednej strony jest odniesieniem do pewnej ważnej dla całej historii postaci, z drugiej może być interesującą metaforą konieczności dostrzeżenia w sobie absurdu i przymusu wyzwalającego przełamanie ograniczeń. Jednocześnie wspomniane określenia okazują się komplementami na wyrost. Bo choć językowo zapowiada się ciekawie, to jednak autorce ewidentnie brakuje pomysłu na fabułę. Ta z jest bowiem wątła, nijaka, sztucznie chropowata.

Marta Kozłowska, Stopa od nogi, Wyd. W.A.B., Warszawa 2018.


[przeczytana jako e-book na czytniku PocketBook Touch HD2 Ruby Red]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz