Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

niedziela, 23 października 2016

Przemijanie (J. Małecki, Ślady)

„Ślady” to najnowsza książka Jakuba Małeckiego, ukazująca się tuż po spektakularnym sukcesie „Dygotu”. Powieść ta bardzo mocno zaistniała w recepcji krytycznoliterackiej, okazując się ważnym, niezwykle interesującym i niebanalnym głosem na mapie tych utworów, o których mówiło się w kontekście odświeżenia tradycji literatury w centrum swojej opowieści stawiającej wieś. „Dygot” wymieniany był więc jednym tchem ze „Skoruniem” Macieja Płazy, „Podkrzywdziem” Andrzeja Muszyńskiego czy „Gugułami” Wioletty Grzegorzewskiej. Nie bez powodu ów fakt przypominam. Na pierwszej stronie okładki pod nazwiskiem autora znajdziemy informację: „Autor głośnego »Dygotu«”, a „Ślady” można z powodzeniem czytać równolegle do utworu, o którym mowa powyżej. „Dygot” to jedna z najciekawszych powieści polskich ostatnich lat, skoro więc da się w tym wypadku mówić o podobnej stylistyce, już ta informacja niech będzie zachętą do sięgnięcia po książkę. Książkę bardzo dobrą, dodajmy. O ile w „Dygocie” Małecki decyduję się na narrację przedstawiającą losy bohaterów na przestrzeni wielu lat, jest więc w tym pewna linearność, o tyle w „Śladach” nasuwa się skojarzenie ze zwielokrotnioną równoległością losów. Czytelnik mocno odczuwa siłę oddziaływania na siebie bohaterów, choć pojawia się ona mimochodem, przypadkiem, bez wiedzy i świadomego udziału często. Równolegle dzieją się wydarzenia, które wpływają na siebie, choć jednocześnie zachowują niezależność. Małecki koncentruje się na nieistotności. Opowiada o tym, co zwyczajne, pozornie mało ważne, bez znaczenia. Jednocześnie podnosi ową nieistotność do rangi sensu, pokazując, że właśnie z tego składa się tak naprawdę życie. Nawet jeśli dochodzi do odrodzenia się czegoś, co brzmi niewiarygodnie, właśnie przemijanie, unieważniające każdą z biografii, zatriumfuje ostatecznie. To nieistotność jest więc elementem konstytuującym każdy z życiorysów – pozwala na akceptację siebie, ale i zrozumienie faktycznej absurdalności buntu. Pozycja obowiązkowa.


Jakub Małecki, Ślady, Wyd. Sine Qua Non, Kraków 2016.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz