środa, 13 września 2017

Uwikłani (J. Żulczyk, Wzgórze Psów)

Najnowsza powieść Jakuba Żulczyka, reklamowana jako „dojrzała książka” autora, faktycznie jest historią na dużo wyższym poziomie artystycznym niż wcześniejsze utwory pisarza. Dużo bardziej skomplikowane problemy są również tutaj poruszane. Jednocześnie uważny czytelnik natknie się na motywy, które nie w takich samych, oczywiście, konfiguracjach były realizowane w innych odsłonach twórczości autora. Warto więc „Wzgórze Psów” traktować jako nowy etap, co sugeruje wydawca, ale i nie zapominać o zachowanej w tym wypadku konsekwencji i ciągłości. Powieść Żulczyka zasługuje na uwagę czytelnika. To znakomite połączenie powieści psychologicznej, thrillera i powieści inicjacyjnej. Można również książkę tę klasyfikować jako powieść o rodzinie, powieść o prowincji, powieść o pisaniu, powieść o dojrzewaniu i powieść o złu. Choć autor umieszcza akcję na warmińsko-mazurskiej prowincji, to jednak opisane wydarzenia mają charakter uniwersalny. „Wzgórze Psów” okazuje się bowiem świetnym portretem małej społeczności – jej grzechów, ale i tkwiącej w zjednoczeniu siły, jej siermiężności, ale i niepowtarzalności, jej pożerającej, oblepiającej nieuchronnie siły i wynikającej z tego konieczności opierania się i uciekania, często bezskutecznie. Żulczyk celnie, wyraziście i przekonująco charakteryzuje bohaterów. Nie pozwala im na statyczność, jesteśmy bowiem świadkami wielu istotnych przemian, także tych, których nie da się wyprzeć i których nie da się wymazać z pamięci. Tajemnica z przeszłości nie jest w tym wypadku jedynie przedmiotowo potraktowaną sytuacją, która służyć ma uatrakcyjnieniu fabuły. Wręcz przeciwnie, to, co przeminęło, okazuje się ciągle żywe, generuje współczesne zachowania bohaterów i zmusza do podjęcia działań, które wpłyną na Wielką Przemianę. Etyczne uwikłanie opisywanych postaci we wszystko, co im się przydarza, jest wyjątkowo ciekawie rozrysowane. Mamy więc niejednoznaczność dobra i zła w opisie związków małżeńskich, braterskich, rodzicielskich, ale i w odsłanianiu bohaterów jako członków społeczności. Hierarchiczność władzy i podległości oraz trudności z renegocjowaniem zajmowanych pozycji tworzą rzeczywistość mrocznych zobowiązań i codziennych małych ostateczności. Zło, które opisuje Żulczyk, nie tylko się przydarza, staje się również ciężarem niesionym przez lata, zobowiązaniem wobec przeszłości oraz przymusem, który sankcjonuje nieuchronność zemsty. Autor doskonale panuje nad swoją opowieścią. Warto docenić takie zaplanowanie historii, że właśnie wtedy, kiedy zaczynamy już wiedzieć, kto jest dobry, a kto zły, wszystko okazuje się nieoczywiste, a wspomniane dobro i zło miesza się w proporcjach uniemożliwiających jednoznaczne oceny moralne.


Jakub Żulczyk, Wzgórze Psów, Wyd. Świat Książki, Warszawa 2017.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz