Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

niedziela, 5 czerwca 2016

Sekret z przeszłości (I. Allende, Japoński kochanek)

Najnowsza powieść Allende to historia pewnej miłości i przyjaźni – trwającej całe życie, trzymanej w tajemnicy, łamiącej kulturowe tabu, powiązanej z Wielką Historią, wreszcie równie intensywnej w młodości, jak i u schyłku życia. Autorka nie proponuje czytelnikom romansu jako lektury, stawia raczej na niuansowanie relacji między kobietą a mężczyzną oraz na zaakcentowanie intensywności uczuć poprzez skoncentrowanie się na braku, stracie, nieobecności. Allende zapoznaje nas z sytuacją ludzi po traumatycznych przeżyciach, zmuszonych do opuszczenia swojego kraju. Takie doświadczenia dotyczą Iriny Bazili, młodej kobiety pochodzącej z Mołdawii, która zaczyna pracować w domu spokojnej starości i szybko staje się ulubienicą podopiecznych ośrodka. Kobieta i jej rodzina są ofiarami handlu żywym towarem. Trudne fragmenty biografii są również udziałem pewnego Japończyka, którego losy poznajemy z jednej strony jako sekret starej i bogatej Almy, z drugiej jako tajemnicę Ameryki. Chodzi o brutalne traktowanie japońskich imigrantów w trakcie II wojny światowej w Stanach Zjednoczonych. Z kolei wspomniana Alma jest ocalonym dzieckiem Holocaustu. Jako samotne dziecko znajduje przyjaciela w synu japońskiego ogrodnika i odtąd aż do starości chłopiec ten, a potem mężczyzna będzie dla niej najważniejszym punktem odniesienia. Nie odważy się jednak na ujawnienie tego związku. Powieść Allende jest więc opowieścią o sile pożądania i spętaniu konwenansami, o konieczności podejmowania niełatwych decyzji po to, by zachować choć część posiadanego szczęścia i nie utracić tego wszystkiego, co jest codziennością. Starość nie eliminuje intensywności uczuć, wręcz przeciwnie, odsłania ich trwałość i ciągłość, udowadnia, że są fundamentem biografii, które poznajemy.


Isabel Allende, Japoński kochanek, przeł. Joanna Ostrowska, Grzegorz Ostrowski, Wyd. Muza, Warszawa 2016.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz