Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

niedziela, 15 października 2017

Siła oddziaływania dzieciństwa (J. Małecki, Rdza)

Jakub Małecki od pewnego czasu pisze jedną i tą samą powieść – zapoczątkowaną znakomitym „Dygotem”, kontynuowaną interesującymi „Śladami” i realizowaną w niebanalnej „Rdzy”. O ile jednak lektura wspomnianego „Dygotu” miała w sobie dużą dawkę świeżości i niebanalności, o tyle w przypadku najnowszej książki autora trudno oprzeć się wrażeniu, iż po raz kolejny wstępujemy do tej samej rzeki. Wrażenia są równie pozytywne, bo Małecki trzyma poziom, jednak przekaz „Rdzy” wybrzmiewałby dużo mocniej bez znajomości wymienionych powyżej tytułów. Powieść może więc się spodobać tak po prostu – gdy dla czytelnika będzie to pierwsze spotkanie z tym rodzajem historii u Małeckiego, może też jednak wywołać korzystne wrażenie z koniecznością dopowiedzenia rozpoczynającego się od „ale” – to wtedy, gdy lektura książki nazbyt szybko przypomni atmosferę sportretowaną w „Dygocie”. Choć pozostaję admiratorką takiego akurat pisania Małeckiego, ciekawa jestem jego kolejnego utworu i tego, czy uda mu się pozostać przy konwencji powieści psychologiczno-obyczajowej, ale jednocześnie znaleźć odmienną od dotychczasowej formę wyrazu. Dzieciństwo głównego bohatera „Rdzy” naznaczone jest z jednej strony pamięcią utraconej beztroski, z drugiej koniecznością odnalezienia się w specyficznym półśnie, w którym się znajduje. Śmierć rodziców staje się początkiem nowego etapu w życiu. Odtąd to właśnie chwile trudne będą momentami przełomowymi w codzienności bohatera. Najważniejszym punktem odniesienia okaże się przyjaźń oraz myślenie o śmierci. Ta pierwsza dotyczyć będzie niełatwej więzi między chłopcem a jego babką oraz relacji rówieśniczej, skazanej na liczne rozczarowania, ale i na przywiązanie, którego nie da się przerwać. Myślenie o śmierci – paradoksalnie – przerodzi się w inspirację do życia. W chwili najważniejszej próby zawsze wydarzy się coś, co będzie otwarciem i nowym etapem, mimo pozorów dziejącego się lub zbliżającego się nieuchronnie końca.


Jakub Małecki, Rdza, Wyd. Sine Qua Non, Kraków 2017.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz