Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

środa, 18 października 2017

Dziecko, o które nikt się nie upomniał (E. Winnicka, Był sobie chłopczyk)

Ewa Winnicka, specjalistka od reportaży poświęconych emigracji, tym razem przygląda się sprawie, która miała miejsce w Polsce i o której informowały media nie tak dawno temu. Postanawia przyjrzeć się dramatycznej z perspektywy etyki i moralności sprawie, a mianowicie znalezieniu ciała bezimiennego dwuletniego chłopca, do którego przez dwa lata nikt się nie przyznawał. Reporterka, co bardzo ważne dla takiego tematu, unika sensacji, w sposób wyważony dawkuje napięcie, czuwa nad tym, by nie popaść w sentymentalizm, dba o precyzję opisu i subtelnie dawkuje emocje. Gatunkowo porusza się między reportażem zaangażowanym, kryminalnym i obyczajowo-społecznym. Choć Winnicka rekonstruuje dzień po dniu to, co się wydarzyło, na plan pierwszy wysuwa się nie tylko dziennikarskie śledztwo, ale również wybrzmiewające w tle pytanie o człowieczeństwo, granice dobra i zła, a także mocno rozrysowany portret różnych środowisk składających się na małe społeczności. Natkniemy się więc tutaj chociażby na nieoczywisty obraz policjantów – poruszonych, rozpamiętujących sprawę, poświęcających się poszukiwaniom śladów. Równie ważna jest rola sąsiadów. Wścibstwo w przypadku łamania prawa bywa bowiem przejawem odpowiedzialności. Winnicka nie ukrywa, że szczególnie trudny do zrozumienia nie był sam fakt zabicia dziecka, bo tego typu sprawy się zdarzają, ale porzucenie ciała i brak zainteresowania tym, co się z chłopcem dalej stanie. Można by więc powiedzieć, że reporterkę interesuje działanie na rzecz pamięci. Ci, którzy zrobili wszystko, by nie okazać zainteresowania ciałem własnego syna, stanęli po stronie zapomnienia. Ofiara była więc podwójnie wykluczona – jako samotne małe dziecko narażone na przemoc i jako martwy chłopiec, któremu odebrano prawo posiadania własnej historii. Opisanie krótkiej biografii chłopca jest nie tylko przykładem ważności pracy reporterskiej, ale również staje się gestem potwierdzającym konieczność upominania się o słabszych i stawania po stronie zmarginalizowanych.


Ewa Winnicka, Był sobie chłopczyk, fotografie: Magdalena Wdowicz-Wierzbowska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2017.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz