Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

piątek, 8 stycznia 2021

Towarzyszenie (S. Nunez, Pełnia miłości)

 

Po znakomitym „Przyjacielu” lektura „Pełni miłości” Nunez pozwala wskazać przynajmniej jeden ważny punkt w twórczości tej znakomitej autorki. W obu książkach mamy do czynienia z towarzyszeniem w umieraniu, które jednak okazuje się wyjątkowo mocno zakorzenione w życiu i w świadomym jego przeżywaniu. Nunez ma fascynującą zdolność nazywania i wychwytywania momentów, które można by nazwać wielkimi i ważnymi i które jednocześnie odarte są z patosu i wzniosłości. Umieranie w jej prozie to otwieranie się na koniec przy jednoczesnym mocniejszym dostrzeganiu tego wszystkiego, co konstytuowało fundamenty codzienności. Główna bohaterka jest blisko przyjaciółki, która choruje na raka. Zostajemy dopuszczeni do tych chwil, które można by nazwać funkcjonowaniem „pomiędzy”. Zarówno wtedy, gdy śmierć wydaje się blisko, jak i wówczas, gdy o niej w ogóle się nie myśli, kluczowe okazuje się spotkanie z drugim człowiekiem i możliwość opowiedzenia mu o tym, co kryje się w spłakanej twarzy, spojrzeniu udającym obojętność, emocjach, które wydają się na tyle intymne, że ważniejsza od autentyczności staje się potrzeba ich ukrywania. Spotkania bohaterki z ludźmi lokują ją w rejestrach naznaczonych pytaniem o sens istnienia, przemijanie, zapamiętywanie tego, co istotne, ranienie innych ludzi i odwracanie się od ich bólu. Szczególnie poruszające okażą się te opowieści, dla których niepotrzebna stanie się puenta. Ich wypowiedzenie to przekroczenie samego siebie, przełamanie wstydu, wyciszenie na chwilę cierpienia. Do takich opowieści należeć będzie chociażby relacja chorej przyjaciółki z córką czy zachowanie męża jednej z odchodzących kobiet, które unieważni wszystko to, co mogłoby być świadectwem dobra.

 

Sigrid Nunez, Pełnia miłości, przeł. Dobromiła Jankowska, Wyd. Pauza, Warszawa 2020.

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Powroty (J. Vanasco, Rzeczy, o których nie rozmawiałyśmy, kiedy byłyśmy dziewczynami)

 

Książka Jeannie Vanasco intryguje najbardziej z powodów gatunkowych. Nie byłoby tego zaintrygowania, gdyby nie temat, ale właśnie przyjęta przez autorkę forma wydaje się odsłaniać ten podstawowy wymiar opisywanego doświadczenia: trudności z wyrażeniem. Vanasco postanawia po czternastu latach milczenia skontaktować się z licealnym przyjacielem. Mark był kiedyś osobą bardzo ważną w jej życiu. Chłopak wykorzystał jednak przyjaciółkę, gdy ta była pijana. Vanasco uświadamia sobie, że mimo upływu czasu nie poradziła sobie z tym. Odkrywa również, że choć chciałaby odczuwać wściekłość, złość i nienawiść, nadal nie potrafi zapomnieć o więzi łączącej ją z mężczyzną. Postanawia się zmierzyć z tym i spróbować zdefiniować to, co czuje, co chciałaby czuć, co uważa, że powinna odczuwać, co wreszcie pragnęłaby, aby czuł Mark. Trudno oceniać emocje, uczucia i wrażenia autorki, jednak tym, co niewątpliwie może zdziwić, jest wspomniana trwała więź z dawnym przyjacielem i pozytywne myślenie o nim. Vanasco zresztą nie ukrywa, że sama jest tym zaskoczona. Kiedy przesłuchuje nagrane rozmowy z Markiem, odkrywa, jak często dba o jego dobre samopoczucie, jak bardzo nie chce go urazić, jak zależy jej na tym, by to, co się stało, również na nim wywarło piętno. W trakcie lektury trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że choć Mark chce współpracować, to tak naprawdę rozmowy po latach są dużo większym przeżyciem dla autorki. Gatunkowo mamy tutaj do czynienia z patchworkiem, dla którego istotna będzie autobiograficzność. Zapis rozmów telefonicznych, wspomnienia, próba analizy, rozmowy z aktualnym partnerem, autopsychoanaliza, próba podejścia zdystansowanego, akademickiego – to elementy, które dominują. Tak naprawdę opowieść Vanasco napawa przede wszystkim smutkiem. Pokazuje bowiem, jak długie i trwałe bywają więzi z tymi, którzy zawodzą najmocniej, jak upokarzająca bywa świadomość niemożności odcięcia się od przeszłości, jak trudne jest przepracowanie traumy przemocy seksualnej i jak niszcząca bywa socjalizacja dziewczynek i kobiet do roli tych, które będąc ofiarami przepraszają i usprawiedliwiają, zamiast oskarżyć.

 

Jeannie Vanasco, Rzeczy, o których nie rozmawiałyśmy, kiedy byłyśmy dziewczynami, przeł. Anna Dzierzgowska, Wyd. Relacja, Warszawa 2020.

niedziela, 3 stycznia 2021

Wymykanie się (W. Szostak, Cudze słowa)

 

Powieść Wita Szostaka to ciekawa próba całościowego projektu literackiego powiązanego z opowieścią o tożsamości. Całościowego, bo ten holistyczny charakter widać nie tylko w koncepcji powieści, ale i w warstwie edytorskiej, co okazuje się intrygującą wersją liberackiego podejścia do książki. Tytułowe „cudze słowa” to oddanie głosu innym, by opowiedzieli o głównym bohaterze i by przyczynili się do jego zapamiętania. Nieobecność Benedykta, ta ostateczna i nie do odwrócenia, staje się pretekstem do wspominania, przywoływania z przeszłości, rekonstruowania losów dzięki cudzej reakcji, wreszcie zadawania pytań, które wcześniej nie mogły być zadane. To, oczywiście, nie jest pomysł nowy, ale Szostakowi udaje się wnieść w tę koncepcję opowiadania dużo świeżości i intelektualnego namysłu nad możliwością zdefiniowania człowieka w ogóle. I właśnie ta kwestia wydaje mi się w powieści najważniejsza. Autor nie tylko pyta o różne wersje człowieka, odsłaniając fenomen ludzkiej pamięci, łatwość wizerunkowej kreacji i gotowość selekcjonowania docierających do nas informacji tak, by odsłoniła się przed nami ta wersja, która jest przez nas bardziej oczekiwana. Pokazuje również coś jeszcze, a mianowicie fakt, że być może takie tożsamościowe zdefiniowanie nie jest w ogóle możliwe ani przez tego, kto jest opowiadany, ani przez tych, którzy opowiadają. Człowiek jako ktoś, kto jest w ciągłym ruchu, kto będąc kimś, jednocześnie cały czas się stwarza na nowo, kto wiedząc wiele o sobie, tak naprawdę czasami nie wie nic, dopóki nie wydarzy się coś, co całkowicie przewartościuje jego myślenie o sobie – to nie jedyne kwestie, które okazują się ważne w tej arcyciekawej powieści. Warto.

 

Wit Szostak, Cudze słowa, Wyd. Powergraph, Warszawa 2020.