Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu/historyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu/historyczne. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 maja 2026

Obok siebie i razem (M. Falkowski, Niemcy)

 

„Nasi Niemcy” to przykład poszukiwania i przypominania tych warstw historii, które właściwie zapomniano, chętnie przemilczano, a także uznano za niewygodne. Tytułowi „nasi Niemcy” to społeczności pochodzenia niemieckiego, mieszkające na terenie dzisiejszej Polski. Autora interesują zbiorowości nieoczywiste, żyjące poza terenami Śląska, Pomorza Zachodniego oraz Warmii i Mazur. Punkt wyjścia na poziomie najbardziej podstawowym to ewangelickie cmentarze. To one znaczą mapę informacją o życiu, choć tak naprawdę powiadamiają o śmierci. Najciekawsze w książce Macieja Falkowskiego jest napięcie rodzące się na dwóch poziomach. Ten pierwszy wiąże się z teraźniejszością i z różnymi postawami osób, które są owymi tytułowymi „naszymi Niemcami”. Różne podejście do historii – od utożsamienia się do odcięcia lub przynajmniej zdystansowania – to ciekawe wskazanie na nieoczywisty proces rozmywania się lub umacniania tożsamości. Ten drugi to rekonstruowanie związków, relacji i historii poprzez pokazanie z jednej strony cech, które wyróżniają i czynią czymś szczególnym, z drugiej tych, które pokazują wpływają na uznanie, że jest się częścią całości. Interesującym wątkiem jest także prowadzenie śledztwa – pytanie o fragmenty dawnych światów i ich znaczenie.

 

Maciej Falkowski, Nasi Niemcy, Wyd. Czarne, Wołowiec 2026.


niedziela, 25 stycznia 2026

Światło (N. Kawczyńska, Łódzkie typo-historie. Miasto w świetle neonów)

 

To publikacja przede wszystkim dla zainteresowanych typografią. Ale nie tylko. Powiązanie opowieści o neonach z próbą zrekonstruowania dawnej mapy Łodzi znaczonej punktami skojarzonymi dosłownie ze światłem pozwala na uchwycenie szerszego niż tylko specjalistyczny kontekstów. Neony okazują się nie tylko istotne z perspektywy rozwoju liternictwa, ale też sposobów myślenia o mieście, pamiętania ważnych dla miasta miejsc, projektowania przestrzeni i różnego rodzaju problemów technicznych związanych z z montażem. Ciekawe okazuje się wprowadzenie, odsłaniające specyfikę projektowania w okresie PRL i związane z ograniczeniami wyzwania dotyczące tego, co nowe i oryginalne. Neonizacja w tej opowieści rysuje się jako istotny moment zwrotny w rozwoju estetyki miasta. Książkę tę można potraktować jako leksykon będący efektem typograficznego śledztwa. Autorka prowadzi nas do konkretnych miejsc w Łodzi, które oznaczone były rozpoznawalnymi neonami. Jej pytania o kroje pisma powiązane są z informacjami dotyczącymi inspiracji oraz z przedstawieniem osób, stojących za znanymi – i świecącymi! – literami i obrazami. To także historia wpływania na wyobraźnię mieszkańców miasta i historia siły własnej wyobraźni.

 

Natalia Kawczyńska, Łódzkie typo-historie. Miasto w świetle neonów, Wyd. Księży Młyn, Łódź 2025.


niedziela, 18 stycznia 2026

Kilka znaczków (K. Bajon, Poznań kolonialny. Rodzinna historia z Tanzanią w tle)


 

„Poznań kolonialny” to intrygujące połączenie tego, co prywatne, z tym, co publiczne. To przykład współistnienia pozornie małej, rodzinnej opowieści z Wielką Historią. Kasper Bajon proponuje czytelnikom nieoczywiste ścieżki w kontekście tego, co można by nazwać prowadzonym z pozycji autobiograficznej śledztwem. Ich kierunek zostaje zasygnalizowany już w tytule i podtytule, a w trakcie lektury odsłaniane są powoli kolejne warstwy obrazów organizujących rzeczywistość kolonialną, powidoków dawnego świata, wreszcie własnego wkroczenia w realia, które niegdyś wyglądały inaczej i w których zawarte są ślady minionego. Bajon wychodzi od szczegółów – przywołuje drobiazgi, które w miarę zwiększenia stopnia zainteresowania okazują się coraz bardziej istotne i znaczące. Z perspektywy lokalnej, bo punktem wyjścia jest Poznań i dzielnica Jeżyce, widzimy coraz więcej tego, co światowe, uznawane za wielki, związane z podbijaniem nowych terenów, wreszcie tożsame z myśleniem i działaniem kolonialnym. Częścią tej historii są członkowie rodziny autora, ale nie o drobiazgowe odtworzenie ich biografii będzie tutaj chodziło. Taka rekonstrukcja nie jest zresztą dzisiaj możliwa. Tym, co najważniejsze, będzie zwrócenie uwagi na konsekwencje kolonializmu i poznańskie tropy w miejscu określanym niegdyś Niemiecką Afryką Wschodnią. Szukanie śladów rodzinnych nieustannie zderza się z własnymi obserwacjami zapisywanymi kursywą (jako notatki z dziennika) i odsłanianiem skomplikowania relacji między tymi, co byli tutaj zawsze, a tymi, którzy przybyli z zewnątrz i uznali te ziemie za swoje. Bajon nie tyle mierzy się z niełatwą historią, co raczej próbuje uchwycić ducha miejsca – tego z dzisiaj i tego, który – być może, a przecież autor chciałby, aby tak było – jest ciągle gdzieś obecny. Afryka pozostaje jednak w dużej mierze niezależna, a przez to jednak ciągle niedostępna. Warto!

 

Kasper Bajon, Poznań kolonialny. Rodzinna historia z Tanzanią w tle, Wyd. Czarne, Wołowiec 2025.