Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

czwartek, 10 czerwca 2021

Biografia kolażowa (W. Bereś, Pilchu. Na rogu Wiślnej i Hożej)

 

Książka Witolda Beresia to w pewnym sensie literackie epitafium na odejście przyjaciela – rozbudowane, dygresyjne, osobiste i analizujące twórczość zarazem. Śmierć Jerzego Pilcha to klamra, w której uścisku znajduje się opowieść o arcyciekawym życiu, niebanalnym charakterze, człowieku utalentowanym, przyjaźni. Fakt, iż książka wydana została niecały rok po odejściu pisarza, okazuje się w tym wypadku czymś bardzo ważnym. Witold Bereś nie próbuje pisać biografii, w której jako autor usunie się w cień. Wręcz przeciwnie. Prezentuje czytelnikom opowieść-pożegnanie. Wraca do niektórych wątków, przypomina rozmowy z Pilchem, odwołuje się do własnych wspomnień, jest wyraźnie dostrzegalnym podmiotem nie tyle samego tekstu, co raczej relacji, która staje się motywem przewodnim tej barwnej i zarazem podszytej smutkiem historii. „Pilchu. Na rogu Wiślnej i Hożej” nie jest typową biografią, w której chronologicznie lub problemowo przedstawiane są koleje losów prezentowanego bohatera. Bereś uwalnia się z gatunkowych więzów, budując swoją opowieść z fragmentów, których dygresyjny charakter sprawia, że gdzieś w tle to wymieszanie cytatów, wypowiedzi, sytuacji, fragmentów tekstów Pilcha, rekonstrukcji konfliktów i sporów, poglądów okazuje się projektem spójnym i przemyślanym. W efekcie można by powiedzieć, że „Pilchu” zamienia się w biografią notowaną (pełną notatek), biografią kolażową (pełną skrawków życia, dla których tylko pozorna nieprzystawalność może być uzasadnieniem zaistnienia ciągłości), biografią przyjacielskiego dialogu wreszcie (bo tak naprawdę wspominanie Pilcha i rekonstruowanie jego historii to jednocześnie ostatnie spotkanie z przyjacielem). Książka Witolda Beresia nie jest tylko opowieścią o znakomitym pisarzu, który odszedł niedawno. To także próba uchwycenia pewnej magii towarzyszącej pisarstwu i osobowości Pilcha, magii nie zawsze uchwytnej, mocno oddziałującej i jednak nie tak oczywistej w kontekście współczesnego statusu twórcy jako takiego. Można by więc powiedzieć, że mamy w tym wypadku do czynienia z portretem życia literackiego, którego dzisiaj już nie ma, z ważną opowieścią o środowisku krakowskim i warszawskim oraz istotnym świadectwem pokoleniowych więzi, które w tej publikacji również zostają wyeksponowane. Nie bez powodu więc w finalnych scenach po krakowskim rynku snują się ci, których już nie ma, a których obecność była dla przywołanego miejsca kluczowa. Dużo więc w tej książce także nostalgii i tęsknoty – za ludźmi, których się kochało, za czasami, które należą do przeszłości, za momentem, kiedy karty nie były jeszcze rozdane i tak naprawdę na co dzień rodziła się historia najnowszej literatury. Bardzo dobre!

 

Witold Bereś, Pilchu. Na rogu Wiślnej i Hożej, Wyd. Wielka Litera, Warszawa 2021.

wtorek, 8 czerwca 2021

Kontener (A. Sewtohul, Made in Mauritius)

 

To trzeci tom serii „Frankofonia Litteraria” i kolejny bardzo udany. Wcześniejsze dwie to znakomite powieści Anandy Devi. Amal Sewtohul proponuje czytelnikom niebanalną, ciekawie rozpisaną, dobrze operującą i symboliką, i konkretem powieść inicjacyjną o poszukiwaniu tożsamości, mierzeniu się z przeszłością, gotowości opowiedzenia biografii rodziny, wreszcie również o przedefiniowaniu losu Obcego i wyłamaniu się ze stygmatu wykluczenia. Warto zatrzymać się przy interesującym eseju Krzysztofa Jarosza, który kompetentnie i erudycyjnie objaśnia konteksty, które znaleźć można w powieści. Na uwagę zasługuje zmienny status kontenera. Staje się on miejscem oferującym bezpieczeństwo i kojarzącym się z domem, jest znakiem minionego, ale już utraconego, zyskuje wymiar czegoś nielegalnego i alternatywnego, pozwala na kontestowanie rzeczywistości i obnażenie jej wątpliwych reguł, niespodziewanie zamienia się w fundament ważnego wydarzenia społeczno-politycznego, jest czymś, czego nie da się zapomnieć i czego nie można tak naprawdę się wyrzec. Kontener z powieści Sewtohula mógłby być częścią świata opisanego w „Nomadland” Jessiki Bruder. W pewnym sensie przestaje być tylko przedmiotem, zyskuje podmiotowość, ma wpływ na życie ludzi, naznacza ich, stygmatyzuje, ale i wyzwala z ograniczeń, jest ucieczką od powagi i schronieniem przed przewidywalnością, szansą na życie na własnych zasadach. Warto zwrócić uwagę na dwugłos opierający się przede wszystkim na różnicy czasów. To, co początkowo jest zdominowane przez dystans i ironię, zapisane jest mniejszą czcionką i opowiedziane zostaje w trzeciej osobie. Okazuje sią historię nie tyle konkurencyjną, co raczej współbrzmiącą, odsłaniającą codzienność i zwyczajność wyłaniające się z tragedii, pokazuje nieuchronność losu. Fragmenty, w których jest narracja pierwszoosobowa, odwołują się do przeszłości, mniej są zakorzenione w teraźniejszości, bazują na wspomnieniach i nieco nostalgicznych próbach zrekonstruowania tego wszystkiego, co się wydarzyło. Warto!

 

Amal Sewtohul, Made in Mauritius, przeł. i oprac. Krzysztof Jarosz, Wydawnictwo w Podwówrku -  Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Gdańsk – Katowice 2021.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Tego się nie zapomina (B. Clegg, Koniec dnia)

 

Powieść Billa Clegga opiera się na wielogłosowym przedstawieniu losów bohaterów, prowadzącym w efekcie do odsłonięcia istniejących powiązań. To zabieg oczywiście w literaturze dość znany i często stosowany. Biorąc pod uwagę formę, trudno więc tutaj mówić o jakimś zaskoczeniu. To, co najciekawsze, dzieje się natomiast we wspomnianych losach. Clegg bazuje raczej na tym, co zwyczajne i co potencjalnie mogłoby się przytrafić wszędzie. Sekret sprzed lat, kilka nietrafnych decyzji, przerwana przyjaźń, nieudana miłość, braki, których nie da się zrekompensować, odtrącenie i nadrabianie zaległości – to wszystko, pozostańmy na poziomie pewnej ogólności, znamy przecież dobrze z niejednego tekstu kultury. A jednak jest w tym uwikłaniu coś niezwykłego. Raptem bowiem okazuje się, że zniesione różnice klasowe odradzają się wtedy, gdy mamy do czynienia z upływem czasu, brakiem świadomości, zanikami pamięci, ale i zazdrością oraz zawiedzionymi uczuciami. Zrekonstruowanie tego procesu zasługuje na uwagę. Clegg pokazuje mimowolność podtrzymywanych podziałów, ich trwałość, łatwość odradzania się. Jednocześnie jednak odsłania również ciekawą zależność – odwoływanie się do klasowości bywa rodzajem tarczy ochronnej, rozpaczliwą próbą nieujawniania prawdziwych emocji, jedyną możliwą receptą na schowanie się za opartą na hierarchizacji formą.

 

Bill Clegg, Koniec dnia, przeł. Dobromiła Jankowska, Wyd. Pauza, Warszawa 2021.