Świetnie pomyślany reportaż historyczny o mieście, szczególnych czasach i ludziach, którzy opowiedzieli się za życiem. Małgorzata Czyńska pisze o Łodzi i o tym momencie, kiedy tuż po wojnie przez kilka lat w mieście koncentrowało się życie kulturalne. Warszawa pozostawała nadal zapowiedzią tego, co dopiero nadejdzie. Wszechobecne ruiny nie pozwalały na szybkie odbudowanie reguł życia społecznego. Ludzie kultury osiedlają się w Łodzi. Autorka dobrze oddaję atmosferę życiodajnego potencjału tkwiącego w mieście. Z jednej strony miasto opustoszałe z własnych mieszkańców, zajmowanie pustych mieszkań, szabrownictwo na byłym terenie getta, z drugiej nagląca potrzeba pisania, publikowania, grania na scenie i odtworzenia teatru, rozmów i angażowania się w sztukę, wreszcie odzyskania dzięki temu nie do końca zdefiniowanej po przeżyciach wojennych normalności. Książkę tę można czytać jako bardzo udany portret świata, który bazując na tymczasowości, zaczyna kształtować podstawy tego, co trwałe, stabilne, powiązane realnie z przyszłością. Dużym atutem tej opowieści jest jej wielokontekstowość. Czyńska nie tylko stara się pokazać doświadczenia przedstawicieli różnych środowisk twórczych, ale też dobrze się porusza po materiale źródłowym, obficie cytując fragmenty wspomnień, listów, dzienników czy artykułów publikowanych w prasie. Niektóre z tych cytatów ktoś może uznać za zbyt długie, jednak nie da się ukryć, że ich wybór jest uzasadniony. Celnie bowiem obrazują specyfikę portretowanych czasów (np. znakomita anegdota Stefanii Grodzieńskiej o bezskutecznych poszukiwaniach Łodzian w Łodzi). Autorka dobrze wydobywa istotę warszawskiej Łodzi - wagę miasta przy jednoczesnej nieważności, zapał twórców i towarzyszący im lęk, że ten początek nowego może też jest na chwilę, biedę i dostęp do cudzych pozostawionych w mieszkaniach rzeczy, talent i pomysły oraz zniszczenie związane z katastrofą wojny. Warto!
Małgorzata Czyńska, Pisz do mnie na Łódź! Życie kulturalne i towarzyskie w tymczasowej stolicy, Wyd. Marginesy, Warszawa 2026.



