Książka Marca Casalsa to połączenie eseju historycznego z reportażem biograficznym. Ten pierwszy gatunek służy przede wszystkim przypomnieniu tego, co doprowadziło do wojny i tego, jak wojna wyglądała, opiera się więc częściowo na przypomnieniu. Ten drugi koncentruje się na losach konkretnych ludzi, naznaczonych wojną na zawsze. Publiczne łączy się więc z prywatnym. Casals dobrze rekonstruuje to, co doprowadziło do dramatycznych wydarzeń w byłej Jugosławii. Ciekawym wątkiem jest powtarzający się moment zwrotny, w którym bohaterowie składających się na tom historii odkrywają, że ich świat właśnie się zmienił, narodowość zaczyna się liczyć, sąsiad może stać się oprawcą, a dobrze znane ulice w mieście stają się miejscami polowań snajperów. Autor pokazuje, że uświadomienie sobie powyższego zawsze jest rozczarowaniem i zawsze wiąże się z niedowierzaniem. Równie interesujące literacko i zarazem bolesne poznawczo jest portretowanie tego, jak przeszłość oddziałuje na teraźniejszość, jak wojna w pewnym sensie ciągle trwa, jak niewiedza na temat tego, co stało się z najbliższymi, komplikuje „tu i teraz” i tworzy jakiś rodzaj nowego czasu „pomiędzy”. Książka Casalsa to także głos w sprawie pamięci. Ostatecznie to właśnie ona wpływa na możliwość przetrwania najgorszego lub na rezygnację z myślenia o przyszłości i pozostanie w przestrzeni oddziaływania minionego. Bardzo dobre.
Marc Casals, Kamień trwa. Historie z Bośni i Hercegowiny, przeł. Aleksandra Wiktorowska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2026.


