Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

sobota, 17 stycznia 2026

Warstwy (N. Suszczyńska, Wygoda)

 

Natalka Suszczyńska przyzwyczaiła czytelników swoich opowiadań do nieoczywistych skojarzeń, surrealistycznych wizji, oryginalnych obrazów rzeczywistości. Tym razem pozostaje równie interesującą prozaiczką, ale decyduje się na nieco dłuższą formę i sięga po fragmenty własnej autobiografii. Wyjaśnijmy od razu, że choć mamy do czynienia z powieścią, to tak naprawdę jej skondensowana objętość daje uzasadnienie dla użycia określeń mikro- lub minipowieść. Z kolei autobiograficzności nie należy rozumieć dosłownie. Autorka sięga do wspomnień i realnie istniejących postaci, ale jednocześnie nie rezygnuje z wymyślania. Mamy więc do czynienia z tzw. autofikcją. Suszczyńska swoją najnowszą książką dołącza do licznej grupy przedstawicieli tzw. trzeciego pokolenia. To oni zabierają dzisiaj głos w sprawie swoich małych ojczyzn. Często są już od tych miejsc daleko, nie zamierzają tam wrócić, ale odkrywają, że wiedza o przeszłości i pamięć tego, co w okresie okołowojennym przeżyli ich przodkowie, to także fragmenty ich własnej, składającej się często z nieprzystawalnych do siebie fragmentów tożsamości. W prozie autorki znajdziemy wszystko to, co charakterystyczne dla Podlasia. Będzie więc zderzenie miasta i wsi, białoruskość traktowana jako duma i stygmat, jeden język używany w sytuacjach oficjalnych, drugi w domu wśród swoich, niezdefiniowane do końca doświadczenie prowincjonalności i wielokulturowości, ale też ludzie, bardzo konkretni, których imiona i zachowania się pamięta. Dla historii opowiedzianej przez Natalkę Suszczyńską kluczowe okażą się dwie postaci – prababka bieżenka, która powróci do swojego miejsca, i dziadek, etnograf, autor podręczników i „drugorzędny poeta”. Pamięć tych osób oraz tworzenie pamięci o nich okażą się doświadczeniami formacyjnymi, bo pozwoli mieć nieoczywiste punkty odniesienia. Bardzo ciekawym elementem tej składającej się z mikroscen i krótkich refleksji prozy stanie się odważne mierzenie się z brakiem wiedzy o przeszłości rodziny. Świetny w tym kontekście okaże się fragment rozrysowania do szkoły w dużej mierze fikcyjnego drzewa genealogicznego. Suszczyńska pozostaje obserwatorką ironiczną, dociekliwą, uważną. Znakomicie wplata w swoją opowieść to, co wiąże się z Wielką Historią. Będzie to nie tylko bieżeństwo, ale i tzw. bandy grasujące w tamtym rejonie oraz potencjalne wykluczenie wynikające z przynależności do tych, którzy znają język białoruski i są prawosławni. Autorka nie rozważa tych wątków w sposób rozbudowany, sygnalizuje je zdaniem, kilkoma słowami, określeniem, które gdzieś zostaje wypowiedziane, a czytelnik i tak domyśla się, jak wiele za tymi fabularnymi drobiazgami się kryje. Natalka Suszczyńska nie próbuje zbudować tożsamości trwałej i nienaruszalnej. Pokazuje raczej, że także fundament oparty na chwiejności, braku odpowiedzi, przemilczeniu, zapomnianym lęki może być ważny w teraźniejszości. Lektura obowiązkowa!

 

Natalka Suszczyńska, Wygoda, Wyd. ArtRage, Warszawa 2025.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz