Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

sobota, 14 lutego 2026

Okiełznać chaos (L. Miller, Dlaczego ryby nie istnieją)

 

Znakomita książka! Lulu Miller łączy prozę autobiograficzną z esejem, biografię z prozą zaangażowaną społecznie. Zagadnieniem porządkującym opowieść jest pytanie o sens życia i o możliwość opanowania chaosu. Autorka z jednej strony sięga do własnych przeżyć i do momentów kryzysowych, próbując zmierzyć się ze zwątpieniem, zagubieniem i symptomami depresji, z drugiej – i to dominuje w publikacji – rekonstruuje losy Davida Starra Jordana, naukowca z przełomu XIX i XX wieku, zajmującego się ichtiologią. Ryby będą w tym kontekście nie tylko badawczym konkretem, ale i ważną metaforą determinacji, szukania sposobów na wyeliminowanie chaosu, wreszcie praktykowaniem działań na rzecz triumfu rozumu. Jordan razem ze współpracownikami wyrusza na wyprawy, z których przywozi, opisuje i gromadzi w uniwersyteckich murach obiekty. Specjalnie używam tego uprzedmiotawiającego słowa, bo praca naukowa bohatera książki to przykład popularnego w tamtych czasach podejścia do przyrody. Zwierzęta traktowane są jako zdobycze, które można wyeksponować we własnym kraju i prezentować publiczności. Liczba opisanych przez Jordana ryb jest imponująca. Odkrywa nieznane i nazywa świat od początku. Jest niemalże bogiem. Całą jego pracę niszczy jedno wydarzenie – trzęsienie ziemi, które wymazuje wprowadzony ład i przynosi spełnioną apokalipsę. Jednak naukowiec nie poddaje się. Próbuje odbudować to wszystko, czego nie ma. Na uwagę zasługują poruszające, częściowo poetyckie, częściowo mocne i niemalże brutalne, opisy zaistniałej katastrofy. Miller dobrze pokazuje, jak złudna i zawodna potrafi być pamięć, a także jak ostatecznie bezradny jest człowiek wobec sił przyrody. Pierwsza śmierć ryb, kiedy są zdobyczami, to zwycięstwo, druga śmierć, kiedy trzęsienie ziemi niszczy słoje, w których obiekty się znajdują, to klęska i potwierdzenie ostateczności końca. Bardzo interesujące są te fragmenty opowieści o życiu Jordana, które pokazują go jako wielkiego zwolennika eugeniki. Panowanie nad zwierzętami wiąże się z milczeniem ryb, panowanie nad ludźmi, których uznaje się za zbędnych i niegodnych dalszego rozmnażania, to z kolei odbieranie głosu tym, których klasyfikuje się jako gorszych. Gdzieś w tle istotne więc będzie pytanie o władzę będącą siłą napędową działalności ichtiologa. Na uwagę zasługuje również jego wytrzymałość na trudne doświadczenia w życiu prywatnym. Utrata bliskich osób z rodziny czy problemy w pracy uniwersyteckiej zdają się schodzić na dalszy plan, kiedy naukowiec rusza na jedną ze swoich wypraw. Praca staje się ogarnianiem chaosu, ale i – tego Jordan nie zauważa – niekiedy również ten chaos wprowadza w jego życie. Świetnie rozegranym literacko wątkiem jest tytułowe pytanie. Okazuje się motywem zwrotnym, bo pozwala zwątpić we wszystkie wcześniejsze, stojące po stronie racjonalności starania ichtiologa. Lektura obowiązkowa!

 

Lulu Miller, Dlaczego ryby nie istnieją, przeł. Hanna Pasierska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2026.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz