Fascynująca powieść! Bardzo ciekawa pod względem fabularnym, świetnie rozgrywająca kwestie autentyczności, fikcji, pamięci, a także prawdopodobieństwa i wyobrażenia. Jednocześnie mamy do czynienia z niebanalnym podejściem do formy. Burnet sięga do tradycji powieści szkatułkowej. Motyw odnalezionego pamiętnika, przekazanie materiałów pisarzowi, wreszcie własne poszukiwania i świadectwa innych bohaterów tej historii – to oryginalne, choć także literacko nie raz i nie dwa eksploatowane wątki. Pisarz umie jednak zbudować na ich kanwie nieoczywiste napięcie, prowadzące do zastanowienia się nad próbą sił między tym, co prywatne, a tym, co publiczne, w sytuacji pracowania na czyjejś psychice. Mowa więc nie tylko o więzi rodzącej się między pacjentką a psychoterapeutą, ale też o kwestiach wizerunkowych, związanych ze sławą tego, kto udziela pomocy, oraz z chęcią wyglądania inaczej niż zwykle tej, która po tę pomoc przychodzi. Z jednej więc strony problem rozdwojenia osobowości, budowania tego, jak jest się postrzeganym oraz eksperymentowania z własną psychiką można potraktować jako wyraz woli, niezależności i siły, z drugiej jako przejaw słabości, ucieczki i choroby psychicznej. Ważnym kontekstem okazuje się także płeć bohaterów. Dobrze bowiem wyznacza akceptowane społecznie granice zachowań oraz wyznacza możliwe drogi prowadzące do ich przekroczenia. To także powieść, która intrygująco rozgrywa motyw związany z szukaniem odpowiedzi i prywatnym śledztwem. Zainteresowanie Innym zaczyna w tym przypadku być niepokojąco blisko odkrywania tajemnic na własny temat. Bardzo dobre!
Graeme Macrae Burnet, Studium przypadku, przeł. Łukasz Witczak, Wyd. Czarne, Wołowiec 2025.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz