Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Niewiedza (J. Billman, Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych)

 

Reportaż Billmana dobrze rozgrywa to wszystko, co wiąże się z powtarzalnością opisywanych zdarzeń oraz tym, że zawsze – niezależnie od okoliczności – są to historie nieprzewidywalne i niosące jednostkowe cierpienie. Autora interesują zaginięcia w amerykańskich parkach narodowych. Mamy więc z jednej strony ogromne, niezaludnione przestrzenie, piękne krajobrazy, dziką przyrodę – to wszystko pociąga odwiedzających, z drugiej natomiast wiedzę o tym, że bywa tam niebezpiecznie, zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, losy wielu ludzi są do dzisiaj nieznane. Jasność, piękno, energia zostają więc zderzone z mrokiem, rozczarowaniem, zagrożeniem i niepokojem. Warto zaznaczyć, że Billman nie bazuje tylko swoich poszukiwaniach, rozmowach i obserwacjach, ale umieszcza prezentowaną opowieść w kontekście. Dowiadujemy się więc o innych publikacjach poświęconych tematyce poszukiwania tych, którzy zaginęli w amerykańskich parkach narodowych. Obok działań opartych na racjonalności intrygujące okazują się te podejrzenia, które wiążą się z funkcjonującymi od lat legendami. Ponieważ historii zaginionych często nie da się domknąć, Billman rekonstruuje proces stopniowego zrównywania tego, co da się wyjaśnić rozumem, i tego, co opiera się na wyobrażeniach, intuicji, wierze w to, co trudne do wyjaśnienia. Ważnym kontekstem towarzyszącym opowieści staje się bezradność, bezsilność, rezygnacja i poczucie coraz bardziej namacanej ostateczności. Znalezienie ciała to tylko część odpowiedzi, bo nadal przecież nie wiadomo, jak doszło do tego dramatycznego końca. Billman nie próbuje rozgrywać opisywanego tematu sentymentalnie i nie instrumentalizuje emocji. Jest wrażliwy, bo temat tego wymaga, ale nie oferuje historii łzawej. Wręcz przeciwnie, to, co ważne, rozgrywa powagą, zainteresowaniem i szacunkiem dla swoich bohaterów.

 

Jon Billman, Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych, przeł. Martyna Tomczak, Wyd. Czarne, Wołowiec 2025.


niedziela, 7 grudnia 2025

Nowy świat? (K. Hoyer, Kraj za murem. Życie codzienne w NRD)

 

Każdy, kogo interesuje to, co działo się w XX wieku i co wpłynęło na kształt współczesności, powinien przeczytać tę arcyciekawą książkę. Katja Hoyer świetnie łączy atrakcyjny styl opowiadania z erudycją, wiedzą z zakresu polityki, obyczajowości i przemian społecznych, a także z umiejętnością trafnego punktowania tych fragmentów historii, które z jakiegoś powodu mają wymiar formacyjny, stają się momentem zwrotnym, wyraźnie zmierzają do zmian o znaczeniu fundamentalnym. Bardzo interesujący jest już początek książki. Hoyer nie rozpoczyna bowiem swojej opowieści od faktycznego powstania nowego państwa, ale pokazuje okres przedwojenny, w którym kształtowały się późniejsze idee, rodziły się zranione tożsamości, powstawał ścisły związek z tym, czego oczekiwał Stalin. Świetne okazują się fragmenty dotyczące rozczarowania doświadczanego przez tych Niemców, którzy emigrowali do Rosji jako do kraju spełnionych marzeń. Tymczasem rzeczywistość terroru, nagłych uwięzień, wywózek i łagrów dotyka wielu z nich. Warto zwrócić uwagę na dynamikę rekonstruowania poszczególnych wydarzeń w kolejnych rozdziałach – od tragicznych przeżyć niemieckich kobiet, dopiero po kilkudziesięciu latach od zakończenia II wojny światowej opowiadających o swoich traumach, przez działalność rabunkową Rosjan w stosunku do strefy, za którą odpowiadali, przez politykę angażowania młodzieży w gloryfikowanie państwa i militaryzację społeczeństwa, rozdzielenie związane z budową Muru Berlińskiego, do stopniowej stabilizacji i wreszcie poruszenia związanego ze zlikwidowaniem granic i ponownym połączeniem społeczeństwa. Hoyer doskonale wyczuwa niuanse związane z funkcjonowaniem w systemie opartym na kontroli i podejrzliwości. Dobrze pokazuje efekty popkulturowego poluzowania, związane np. z muzyką, wyjazdami na wczasy czy posiadaniem dżinsów. Odsłania mroczne strony oczekiwanych sukcesów w sporcie. Intrygujące są krótkie, ale celnie scharakteryzowane przemiany polityków (np. Honecker i jego związki miłosne kontra próba kontroli moralności młodych). To, co najciekawsze w tej książce, zawiera się w różnorodności postaw (autorka przywołuje zarówno wybory konformistyczne, jak i te zakorzenione w potrzebie niezależności), przytoczeniu wielu fragmentów biografii ludzi (nie)zwykłych (tych wplątanych bezpośrednio w ważne wydarzenia i tych, które niejako przypadkiem stają się ich częścią), wreszcie świadomości, że opisywany czas nie oferuje łatwych rozpoznań, ani w kontekście ludzkich wyborów, ani oceny ówczesnej codzienności, dla każdego innej, bo własnej i niepowtarzalnej.

 

Katja Hoyer, Kraj za murem. Życie codzienne w NRD, przeł. Jan Szkudliński, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2025.


środa, 3 grudnia 2025

Na własnych zasadach (Z. Rudzka, Tylko durnie żyją do końca)

 

Najnowsza powieść Zyty Rudzkiej to historia, która nadaje się do równoległego czytania z „Ten się śmieje, kto ma zęby”. I nie chodzi w tym przypadku o sformułowane podobnie tytuły, nie chodzi też tylko o język – tak samo brawurowy, że swoją charakterystyczną dynamiką, łączący to, co niskie, z tym, co wysokie. Elementem łączącym będą bohaterki obu książek – inne, ale jakże podobne w swojej niezależności i gotowości zawalczenia o to, by funkcjonować na własnych zasadach. O ile jednak bohaterka „Ten się śmieje, kto ma zęby” otwiera się na życie i chwyta je pełnymi garściami, o tyle Lida z „Tylko durnie żyją do końca” wydaje się zaklinać tę rzeczywistość, której ciągle nie może odzyskać. Wspomniany brawurowy język okaże się w tym kontekście mniej opisem codzienności, a bardziej próbą jej zaklinania. Dlaczego? Ano chyba dlatego, że dużo w tej historii samotności, przemijania, starzenia się i odchodzenia. Pozorna ekspansywność związana z niestandardowymi wyborami życiowymi jest tak naprawdę szeregiem uników – bohaterka dostrzega zmiany zachodzące w wyglądzie swoich partnerów, w szkole przerwy najchętniej spędza bez innych nauczycieli, mierzy się z odchodzeniem ojca, pozostaje świadoma śmierci innych i tego, jakich wyborów są konsekwencjami. Świetnie rozegrany jest motyw prosiaka Elvisa. Staje się on nośnikiem informacji o emocjach, które budzą napięcie w codzienności przywoływanych w powieści postaci. Słowa wypowiadane przez narratorkę-bohaterkę padają w tempie strzałów z karabinu, swoją energią uwodzą, prowadzą za sobą, ale jednocześnie stanowią rodzaj zagadania i zaklinania rzeczywistości, która – paradoksalnie! – coraz bardziej spowalnia z powodu przemijania. Bardzo dobre.

 

Zyta Rudzka, Tylko durnie żyją do końca, Wyd. W.A.B., Warszawa 2025.