Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

poniedziałek, 2 maja 2022

Jako pierwsza (A. Nordlund, fotoedycja: B. Wenselius, Selma Lagerlӧf. Nowoczesna Szwedka)

 

Biografia Selmy Lagerlӧf to przykład działania poprzez literaturę. Działania, bo lektura tej książki to znakomity przykład spopularyzowania ważnego fragmentu her-story oraz wpisania niekoniecznie dzisiaj chętnie czytanej autorki w krąg skojarzeń o charakterze feministycznym i promocyjnym. Akcentuję ten fakt z jednego przede wszystkim powodu. Nordlund, rekonstruując losy pisarki, zdaje się być skoncentrowana na współczesnym wymiarze tego wszystkiego, co ponad sto lat temu robiła Lagerlӧf. Mamy bowiem do czynienia z portretem świadomej siebie oraz swoich oczekiwań bohaterki. W trakcie lektury uderza ogromna determinacja oraz umiejętność spojrzenia na swoją pracę z dystansu, co w efekcie pomaga w skutecznym dążeniu do obranego celu. Biografia Lagerlӧf to pokazanie pisarki znakomicie rozgrywającej swoją twórczość, promocję własnego pisarstwa oraz kwestie związane z funkcjonowaniem w przestrzeni publicznej. To ostatnie widać szczególnie już po otrzymaniu przez autorkę Nagrody Nobla. Jest pierwszą kobietą, wyróżnioną w ten sposób. Będzie też później pierwszą przedstawicielką swojej płci w Akademii Szwedzkiej. Kategoria pierwszeństwa powiązana zostanie z odpowiedzialnością i koniecznością zachowania proporcji między potrzebami indywidualnymi a zabieraniem głosu w sprawach kobiet i dzieci. Szczególnie interesująca okazuje się wyjątkowe wyczucie pisarki w kontekście promocyjnego potencjału jej dzieł i postaw. Intrygująco wybrzmiewają też fragmenty dotyczące walk o prestiż i uznanie toczonych przez artystów w przestrzeni publicznej oraz opis sposobów okazywania pisarce sympatii. Ówczesny status gwiazdy, choć pozbawiony wielu udogodnień wynikających z funkcjonowania współczesnych mediów, wydaje się mieć wiele wspólnego z pewnymi rytuałami podtrzymywania sławy, które przetrwały do dzisiaj. Na uwagę zasługuje również podnoszony w książce problem kobiecych związków, kobiecego wsparcia i kobiecej solidarności. Książka Nordlund to nie tylko fascynująca opowieść o życiu Selmy Lagerlӧf, pierwszej kobiety – laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, ale również zachwycający album, bo liczba i różnorodność tematyczna zgromadzonych w publikacji zdjęć pozwala i na oddanie klimatu epoki, i na udokumentowanie biografii opisywanej pisarki. Koniecznie!

 

Anna Nordlund, fotoedycja: Bengt Wenselius, Selma Lagerlӧf. Nowoczesna Szwedka, przeł. Justyna Czechowska, Wyd. Osnova, Warszawa 2022.

niedziela, 1 maja 2022

Tego świata już nie ma (L. Włodek, Buntowniczki z Afganistanu)

 

Książka Ludwiki Włodek ukazuje się w gorącym czasie przejścia, kiedy trwa wojna w Ukrainie, która zajmuje media i czytelników w sposób szczególny, i kiedy obserwować możemy nierówną walkę pamięci i zapomnienia, zainteresowania i jego braku, konkurencyjności dramatycznych wydarzeń w kontekście ich widzialności i wagi. W trakcie lektury książki trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z publikacją, której towarzyszy dodatkowy bagaż znaczeniowy. Mam na myśli etyczne uwikłanie związane z upominaniem się o to, by nie przesunąć tego, co wydarzyło się w Afganistanie, do kategorii zdarzeń należących do przeszłości i dzisiaj już nieistotnych. Przejmujące historie walki o prawa kobiet oraz o obyczajową i polityczną zmianę w kraju dobitnie pokazują, jak ważne działania podejmowały opisywane bohaterki oraz jak długotrwały jest proces przewartościowania tego wszystkiego, co w społeczeństwie usprawiedliwiane jest tradycją. Szczególnie mocno wybrzmiewa w książce ton pożegnania, bezsilności i nieuchronności straty. Zajęcie kraju przez talibów to realny koniec nie tylko tego wszystkiego, co udało się już wypracować, ale i przypieczętowanie braku jakiejkolwiek nadziei na zmianę. Ten wątek powtarza się w kontekście kolejnych biografii, ale też jest akcentowany przez autorkę. Można by więc powiedzieć, że zrekonstruowanie odwagi, determinacji, zaangażowania i mądrości bohaterek to rodzaj epitafium dla kraju, którego już nie ma, ale też i dla wspólnoty oraz solidarności, która w wymiarze globalnym zwykle istnieje krótko, bo za chwilę wypiera ją potrzeba reagowania na inne, w danym momencie lepiej widoczne wydarzenie. Kontekst owej widoczności i porzucenia okazuje się dla „Buntowniczek z Afganistanu” bardzo istotny. W pewnym sensie stanowi bowiem oskarżenie, że obojętność i odwrócenie wzroku to realne usankcjonowanie władzy talibów. Ludwika Włodek umiejętnie ów kontekst lokuje, nie epatuje oskarżeniami, nie udaje jednak, że to etyczne uwikłanie nie jest kluczowe. Powiązanie tego wątku z wspomnianymi biografiami bohaterek czyni z książki reportaż społecznie zaangażowany, a zarazem znakomity przykład reagowania i dokumentowania tego, co właśnie się dzieje i co domaga się zapisu. Warto.

 

Ludwika Włodek, Buntowniczki z Afganistanu, Wyd. W.A.B., Warszawa 2022.

sobota, 30 kwietnia 2022

Lekkość słów (M. Górniak, Trash story)

 

Proza Mateusza Górniaka ma w sobie coś z literackich wprawek, takich, które nie próbują niczego udowadniać, a swoją lekkością wymykają się utartym klasyfikacjom. To pisanie, które nie stara się być głosem w sprawie, nie usiłuje mówić czegoś ważnego, nie stawia na eksperyment językowy. Jest, bo jest. Nie tłumaczy swojego istnienia. Ma w sobie niefrasobliwość i swobodę. Czy siłą napędową tej prozy jest wyobraźnia? Nie tylko. Bo przede wszystkim poruszana jest energią pomysłu, gry słownej, nieprzewidywalnych skojarzeń, absurdu, transowego nieco sposobu opowiadania. Pozostaje w formie wprawką, zwłaszcza że sprawdza się w czytaniu przede wszystkim małymi fragmentami, ale taką wprawką, która w sobie duży potencjał, intryguje, fascynuje swoją uwolnioną od jakichkolwiek oczekiwań formą. Trudno byłoby tę książkę streścić, choć może nie o trudność tutaj chodzi, ale o brak potrzeby. Bo nie kolejność zdarzeń jest tutaj najważniejsza, zwłaszcza że ów wspomniany transowy rytm znakomicie łączy się z urwanymi zdaniami, fragmentarycznością, pewnego rodzaju chaosem i opowiadaniem tak, jakby gdzieś w tle świeciły lampy stroboskopowe odsłaniające kolejne zdania i gwarantujące brak racjonalności i przewidywalności. Pozorna śmieciowość historii ma w sobie coś z precyzyjnie zaplanowanego pokazu, w którym to słowo i jego efekt oddziaływania, nic innego, są na pierwszym miejscu. Ciekawe i niebanalne.

 

Mateusz Górniak, Trash story, Wyd. korporacja ha!art, Kraków 2022.