Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

wtorek, 14 kwietnia 2020

Odpowiedzialność za siebie i innych (K. Tubylewicz, Bardzo zimna wiosna)


To bardzo ciekawa powieść kryminalna. Faktycznie, jak sugerują blurby na czwartej stronie okładki, mamy tu do czynienia z wykorzystaniem konwencji kryminału skandynawskiego i to z powodzeniem. Nie będzie to jednak najważniejsza zaleta „Bardzo zimnej wiosny”. Autorka umiejętnie sięga do mrocznych tajemnic II wojny światowej, pokazując jak nieoczywiste bywają oceny i rozpoznania niektórych czynów. Na pierwszym planie stawia ludzi, którzy zmuszeni zostają do zmierzenia się z wiedzą na temat własnej przeszłości i przeszłości bliskich członków rodziny. Nie muszę w tym miejscu mówić, że ich reakcje mogą nas zaskoczyć. Tubylewicz pilnuje jednak przez cały czas, by prezentowany przez nią świat nie był czarno-biały, a opowieść nie sprowadzała się tylko do prowadzonego śledztwa. Przede wszystkim otrzymujemy wiarygodne portrety psychologiczne wszystkich bohaterów – i tych odgrywających główne role, i tych pojawiających się na dalszym planie. Co ciekawe, oprócz niejednoznacznego rozpisania losów postaci, pojawia się również sprawnie wpleciony kontekst społeczno-obyczajowo-polityczny. Tubylewicz nie zapomina o realiach miejsc, w których pojawiają się bohaterowie, sygnalizuje istnienie oraz wagę różnic klasowych, stara się pokazać istniejącą grę między tym, co realnie dobre, a tym, co dla ukrycia zła, dobro tylko udaje. Ta opowieść o zbrodni, której przyczyny sięgają przeszłości, staje się również wiarygodną historią walki o własne człowieczeństwo, o bycie wiernym sobie, o przestrzeganiu zasad i etycznych zobowiązaniach, dzięki którym możliwe jest spojrzenie sobie w lustrze w twarz. Ze sposobu konstruowania fabuły i sygnalizowania niektórych wątków biograficznych dotyczących bohaterów da się wywnioskować, że planowane są kolejne części serii. Po pierwszej odsłonie można stwierdzić, że warto na nie czekać.

Katarzyna Tubylewicz, Bardzo zimna wiosna, Wyd. W.A.B., Warszawa 2020.

sobota, 4 kwietnia 2020

Nieprzewidywalność zwyczajności (C. Aira, Trzy opowieści)


Proza argentyńskiego pisarza zaskakuje. Sprowadzenie jednak odbioru przede wszystkim do zaskoczenia byłoby nazbyt dużym uproszczeniem i niesprawiedliwością. Aira bardzo świadomie rozgrywa swoje opowieści. Za każdym razem najpierw mamy do czynienia z dość spokojnym, choć zapowiadającym coś niepokojącego, wprowadzeniem oraz finałem, który zdecydowanie przewartościowuje to wszystko, co wcześniej zostało sportretowane. Choć można by powiedzieć, że pisarz toczy grę z czytelnikiem, to jednak nie tylko o eksperymentowanie tutaj chodzi. Gwałtowne zwroty akcji powiązane z fragmentami pogłębionymi psychologicznie lub bliskim rozważaniom filozoficznym pozwalają na zastanowienie się nad używaniem tego, co popkulturowe, w kontekstach zdecydowanie mieszczących się w rejestrach artystycznie i refleksyjnie wyższych i bardziej skomplikowanych. Widać to zwłaszcza w „Jak zostałam zakonnicą”, gdzie makabreska miesza się z akcentami kryminalnymi czy grą z konwencją horroru, by bez problemu włączyć w to wszystko namysł o charakterze egzystencjalnym, lub w „Dowodzie”, gdzie właściwie brak akcji zostaje zawieszony przez gwałtowne przyspieszenie, uzyskane przez nawiązania do prozy erotycznej, sensacyjnej i kina akcji. Marek Bieńczyk, autor posłowia umieszczonego w tomie, zwraca uwagę na powiązania z kinem Quentina Tarantino. I nie jest to wcale porównanie przesadne, takie skojarzenia wydają się uzasadnione. Na szczególną uwagę zasługuje umiejętność dawkowania napięcia. Mam na myśli nie tylko budowanie nastroju wtedy, gdy właściwie już wiadomo, że coś się wydarzy, ale i wtedy, gdy właściwie nic nie wskazuje, że sytuacja rozwinie się dramatycznie. Takim przykładem może być scena kupowania lodów w „Jak zostałam zakonnicą” – znakomita, sugestywnie opowiedziana, sensualna i bardzo niepokojąca, choć skoncentrowana na relacji, która pozornie nie ma w sobie zbyt dużego potencjału fabularnego. Bardzo dobre.

César Aira, Trzy opowieści, przeł. Tomasz Pindel, posłowie: Marek Bieńczyk, Wyd. Ossolineum, Wrocław 2019.