Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

wtorek, 7 stycznia 2020

Wiedza nie do przyjęcia? (M. Wlekły, Gareth Jones. Człowiek, który wiedział za dużo)


Książka Mirosława Wlekłego poświęcona Jonesowi ukazała się równolegle do filmu „Obywatel Jones”. Reżyserka tego kinowego obrazu, Agnieszka Holland, poleca zresztą publikację reportera na pierwszej stronie okładki i nazywa ją „wspaniałym dopełnieniem filmu”. Ta współzależność może niepokoić, bo nie zawsze dobry film oznacza dobrą książkę i odwrotnie. Na szczęście w tym wypadku Mirosław Wlekły okazuje się autorem, który świetnie sobie radzi z biografią Garetha Jonesa. Autor proponuje więc czytelnikom nie tylko dopełnienie, a oba teksty kultury – film i książka – nie muszą w tym wypadku funkcjonować razem. Mamy bowiem do czynienia z ciekawie zaplanowanym reportażem biograficznym i historycznym. Wlekły umiejętnie rekonstruuje ówczesne polityczne spory oraz ideowe rozpoznania. Stopniowo coraz mocniej w opowieści wybrzmiewa też zafascynowanie komunizmem oraz niechęć do przyjmowania informacji na temat jego wypaczeń. Reporter odpowiednio dawkuje napięcie, odsłaniając społeczne skutki obojętności Zachodu. To, co na początku wydawać się może nadmiernym zachwytem, z czasem odsłania swoją grozę, kiedy okazuje się, że ujawniana przez Jonesa prawda o głodzie na Ukrainie politykom i dziennikarzom jest właściwie nie na rękę. Bardzo ciekawie wybrzmiewa też w książce motyw zachłyśnięcia się tym, co jest na Wschodzie, oraz odkrywania prawdziwego oblicza tego świata, który rzekomo ma być idealny. Publikacja Wlekłego to także opowieść o okrucieństwie wpisanym w życie publiczne oraz o łatwości rezygnowania z idei na rzecz ideologii i wygody. Losy Garetha Jonesa mogą więc być przestrogą także i w dzisiejszych czasach, choć oczywiście sposób pracy dziennikarza oraz oczekiwania redakcji w stosunku do korespondentów zostały współcześnie mocno uproszczone. Reportaż ten pokazuje również związek, jaki istnieje między pracą jednostki a losami całych społeczności. To bardzo ważny wymiar tej opowieści – przypomnienie, że decyzje pojedynczych ludzi, wpływają na losy tysięcy, a nawet milionów tych, którzy pozostają w swoim cierpieniu anonimowi. Warto.

Mirosław Wlekły, Gareth Jones. Człowiek, który wiedział za dużo, Wyd. Znak, Kraków 2019.

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Dzisiaj, które staje się wczoraj (P. Soukupová, Najlepiej dla wszystkich)


Petra Soukupová jak zwykle w formie! Wielkim atutem pisarstwa czeskiej autorki jest umiejętność opowiadania o zwyczajności i codzienności w taki sposób, iż odkrywamy, że rzeczy ważne, trudne, tragiczne dzieją się czasami przypadkiem, zaledwie mimochodem, bez fajerwerków i szczególnych przygotowań. Łatwo więc przeoczyć sytuacje, rozmowy, chwile z kręgu tych najistotniejszych, o znaczeniu formacyjnym, z perspektywy czasu traktowanych jako niezapomniane. Pisarce udaje się zbudować pełną napięcia relację między przedstawicielami trzech pokoleń. Mamy więc mieszkającą na prowincji Evę, która jest matką Hany i babcią Viktora. Kobieta jest w wiecznym konflikcie z córką i nie akceptuje jej życiowych wyborów. Hana nie lubi przyjeżdżać do matki. Jest aktorką, samotnie wychowuje syna, mieszka w Pradze. Nie chce być córką, bo rola ta jej uwiera, nie umie też być matką, bo zbyt często ma poczucie, że popełnia błędy. Pewnego dnia, kiedy Viktor za bardzo nabroi, Hana podejmie niełatwą decyzję. Postanowi, że syn zmieni szkołę i zamieszka u babki. To nie kapitulacja, to tylko rozsądek – zdaje się mówić sobie Hana. To nie zwycięstwo, tylko próba pomocy – prawdopodobnie w myślach zapewnia Eva. Viktor natomiast czuje się zagubiony. Autorka świetnie rozgrywa opozycje, które mają tutaj miejsce – zderzenie miasta i wsi, szybkiego rytmu Pragi i powolnego trybu życia prowincji, wyciszenia stopniowo ogarniającego Viktora i chaosu, który nie przestaje dominować w rzeczywistości praskiej. Nachodzenie na siebie tych nieprzystawalnych przestrzeni rodzi smutek. Hana wplącze się w relację, która wiele namiesza nie tylko w jej życiu. Eva odkryje, że nie umie być sobą, jeśli nie jest już u siebie. A Viktor uświadomi sobie, że to, co najważniejsze i najcenniejsze, było tylko na chwilę i szybko stało się prawie nierealne. Bardzo dobre.

Petra Soukupová, Najlepiej dla wszystkich, przeł. Julia Różewicz, Wyd. Afera, Wrocław 2019.

niedziela, 5 stycznia 2020

Pamięć i jej odnawianie (B. Kucinski, K. Relacja z pewnych poszukiwań)


Powieść oparta na faktach – znakomicie napisana, mocna w swoim przekazie ideowym i emocjonalnym, stroniąca od sensacji, ale pełna narastającego napięcia, zakorzeniona w konkrecie, ale portretująca schemat postępowania przedstawicieli dyktatur wojskowych w Ameryce Łacińskiej, dobrze łącząca to, co charakterystyczne dla prozy, i to, co typowe dla reportażu. Na początku jako motto pojawia się odautorskie zdanie: „Wszystko w tej książce jest fikcją, ale prawie wszystko zdarzyło się naprawdę”. Ojciec odkrywa, że jego córka zniknęła. Nie stawiła się do pracy na uczelni, jej znajomi nie chcą zbyt chętnie o niej rozmawiać, a ci, którzy w najbliższym otoczeniu wydawali się przyjaźnie nastawieni, raptem zaczynają zachowywać się tak, że zasadne stają się podejrzenia, czy nie łączy ich coś z tymi, którzy prawdopodobnie są odpowiedzialni za zaginięcie kobiety. Choć autor opowiada o swojej siostrze i jej mężu, udaje mu się uniknąć epatowania emocjami, które miałyby w tym przypadku jakieś usprawiedliwienie, ale tekstowi z pewnością by nie pomogły. Dyktatura wojskowa w Brazylii oraz losy tych, których do dzisiaj nie odnaleziono, zostają pokazane nie jako przeszłość, ale nadal aktualne „tu i teraz”. Na plan pierwszy wysuwa się nierówna gra, jaką toczą zrozpaczony, bezradny i zagubiony ojciec oraz bezduszna i obojętna na zwykłego człowieka władza. Słowa niewiele znaczą, a wypowiedziane zbyt głośno mogą mieć tragiczne skutki. Najwięcej dzieje się więc w milczeniu, które bywa zaprzeczeniem, potwierdzeniem, odmową lub zgodą. Równie istotne jest stopniowe odkrywanie i nieznanej tak naprawdę biografii kobiety, która chcąc chronić bliskich, tak naprawdę skazała ich na obcość, i reguł rządzących społeczeństwem, które dopóki nie dotykają osobiście, wydają się czymś odległym i abstrakcyjnym, i trwałości zbrodniczego systemu, który potrafi odezwać się po latach, upomnieć się o swoje i zaznaczyć swoją obecność. Kucinski doskonale panuje nad formą swojej opowieści, dostosowując ją do poszczególnych wątków i intensyfikując dzięki temu siłę przekazu. Lektura obowiązkowa.

Bernardo Kucinski, K. Relacja z pewnych poszukiwań, przeł. Zofia Stanisławska, Wyd. Claroscuro, Warszawa 2019.