Zapraszam również na mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/bernadetta.darska

oraz na moje konto na Instagramie: https://www.instagram.com/bernadettadarska/

niedziela, 8 grudnia 2019

Na całe życie (N. Semel, Śmiech szczura)



Rzadko się zdarza proza tak precyzyjna, pełna znaczeń, świadoma tego, jakie sensy można uzyskać dzięki grze gatunków, ważna i mocna w swoim przekazie. Właściwie trudno byłoby wskazać w tej powieści coś niedoskonałego. Poczynając od znakomicie pomyślanej okładki, przez celny tytuł, intrygujące użycie do sportretowania problemu wspomnień, wierszy, prozy fantastycznej czy zapisków z dziennika, po nieoczywiste opisanie tematu wielokrotnie podejmowanego, a w tej wersji odświeżonego i wybrzmiewającego z nową większą mocą. „Śmiech szczura” okazuje się utworem, który nie tylko można czytać na różne sposoby, ale i do którego można wracać, czytając go fragmentami tak, jak je zaplanowano, lub w innej kolejności, uzyskując dodatkowe znaczenia. Co prawda podwójny tryb lektury taki, jak w „Grze w klasy” nie został tu podpowiedziany, jednak tekst wymyka się tradycyjnemu odbiorowi. W każdym z wyodrębnionych fragmentów wybrzmiewa jednak z dużą siłą przekonanie, że ważne jest opowiadanie, świadczenie i pamiętanie o Zagładzie. „Śmiech szczura” można więc czytać jako utwór o nierównej walce pamięci i zapomnienia. Autorka znakomicie pokazuje, że przetrwanie i ocalenie w równym stopniu opiera się na wyrzeczeniu się wspomnień, jak i na ich celebrowaniu i przekazywaniu dalej. Dziecko, które zostaje wplątane w tę nierówną walkę ocalenia, które niesie zniszczenie, opieki, która wiąże się z doznawaniem cierpienia, tęsknoty, która przynosi pewność braku powrotu, z doświadczeniem pomocy, zrozumienia i z przekonaniem, że lepiej milczeć, niż mówić, zamienia się w świadka historii własnej, ale i cudzych zbrodni. Na uwagę zasługuje ta część książki, która staje się zbiorem wierszy. Mamy tu do czynienia z opowiedzeniem wszystkiego poprzez przemilczenie, niedopowiedzenie, symbolikę. Kolejne utwory są właściwie mikrofreskami o Zagładzie w wersji przeżywanej na co dzień także wówczas, gdy wydaje się, że udało się przetrwać, a koszmar nadal trwa. Znakomicie wybrzmiewa ta część, w której z kolei cała historia zostaje opowiedziana z perspektywy przyszłości, w której pamięć i zapomnienie funkcjonują na zupełnie innych, niejednokrotnie zinstrumentalizowanych zasadach. „Śmiech szczura” to książka nieoczywista gatunkowo i ważny głos w sprawie tego, co było i co nie może być zapomniane. Lektura obowiązkowa.

Nava Semel, Śmiech szczura, przeł. Michał Sobelman, Joanna Stöcker-Sobelman, Wyd. Austeria, Kraków – Budapeszt – Syrakuzy 2019.

sobota, 7 grudnia 2019

Zmierzyć się czy oswoić? (S. Sandberg, Ciemność. W obronie mroku)


„Ciemność” Sandberg to projekt spójny ideowo i edytorsko. Piękne wydanie znakomicie nawiązuje do idei wiodącej publikacji, eksponując czerń, ale i grę różnych odcieni wpisaną w mówienie o mroku. Autorka decyduje się natomiast na intrygujące połączenie opisu własnego doświadczenia oraz wspomnień i spostrzeżeń innych. Doświadczenie ciemności zostaje pokazane w sposób nieoczywisty, ale jednocześnie łatwo wciągający czytelnika we wspólnotę przeżyć. Szybko bowiem razem z dziennikarką uświadamiamy sobie, że tytułowe słowo oznacza nie tylko czerń nocy oraz złudzenie, iż to, co z nadejściem mroku nas otacza, staje się trudne do zrozumienia i budzi grozę. Ciemność powiązana jest w tej opowieści z lękiem, bezradnością, samotnością, koniecznością szukania siły w sobie oraz budowaniem podstaw tożsamości, dla której wewnętrzna moc stanie się dobrym przeciwstawieniem wobec lęków nadchodzących z zewnątrz. Sandberg pisze bezpretensjonalnie, akcentuje osobisty aspekt opowiadanej historii, intrygująco sugeruje własną niepewność i rodzące się w miarę pisania przekonanie, że warto ten akurat temat podjąć i warto nie rezygnować z tej prywatnej, autobiograficznej perspektywy. Bardzo ciekawe.

Sigri Sandberg, Ciemność. W obronie mroku, przeł. Joanna Barbara Bernat, Wyd. Mova, Białystok 2019.