poniedziałek, 18 czerwca 2018

Wędrówka (J. Maślanek, Góra Miłości)

Najnowsza powieść Jarosława Maślanka okazuje się projektem bardzo interesującym nie tylko w kontekście wcześniejszej twórczości autora. Pisarz decyduje się na intrygujące umieszczenie swoich bohaterów w świecie niejednoznacznym, jeśli chodzi o przyporządkowanie. Niebanalny, choć pozornie całkiem zwyczajny, jest czas akcji. Mamy bowiem dzień wolny, święto. Autobusy jeżdżą rzadziej, ludzi jest mniej na ulicach, centrum handlowe zamknięte, a wszystko jest bardzo podobne do tego co zwykle, a jednak też trochę inne, znajome, ale i obce. Maślankowi udaje się uchwycić zaistniały stan nieoczywistości. Jednak nie tylko na tym zasadza się ów koncept dziania się w rzeczywistości trudnej do zdefiniowania. Tak naprawdę w miarę rozwoju akcji wychodzi również na jaw to, że opisywane sytuacje „wydobyte” zostają z czegoś, co znajduje się pomiędzy życiem a śmiercią, prawdą a kłamstwem, przeszłością a teraźniejszością, czy nawet klątwą i jej odczarowywaniem. Główny bohater, który szuka zaginionej żony i próbując znaleźć jakiś jej ślad, dowiaduje się przede wszystkim tego, że tak naprawdę chyba nie tak dobrze ją znał, jak mu się wydawało. Maślanek na szczęście rezygnuje i z konwencji romansowej, i melodramatycznej. Nie idzie również w kierunku kryminału, nie próbuje też epatować czymś w rodzaju psychologicznego ekshibicjonizmu. W książce tej nie ma wielu postaci, a główny bohater jest wyraźnie potraktowany jako jeszcze jedna, przede wszystkim mocno naznaczona zwyczajnością, wersja mitycznego wędrowca. Zdecydowanie ów miejscami bardzo symboliczny, metaforyczny, przypowieściowy w swojej wymowie świat ma dużą siłę przekonywania.


Jarosław Maślanek, Góra Miłości, Wyd. W.A.B., Warszawa 2018.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz