niedziela, 24 marca 2024

Smutek spełnionych marzeń (P. Jagielski, Grunge. Bękarty z Seattle)

 

Na początku należałoby zaznaczyć, że nie jest to książka adresowana tylko do fanów grunge’u. Odnotowanie tego faktu wydaje się konieczne zwłaszcza w tym kontekście, że wielu czytelnikom zdarzy się zapewne nieraz włączyć w trakcie lektury Spotify lub YouTube, aby sprawdzić o jakiej piosence mowa lub przypomnieć sobie utwory, niegdyś organizujące nastoletnią codzienność. Bo któż z nas nie pamięta samobójczej śmierci Kurta Cobaina? – można by retorycznie zapytać, odwołując się nie tyle do samego faktu z biografii wokalisty Nirvany, co raczej raczej do uznania tego wydarzenia jako momentu zwrotnego dla popkultury. Książka Jagielskiego to fascynująca opowieść o świecie, którego dzisiaj właściwie już nie ma, ale jednak był, a jego istnienie miało dla wielu młodych ludzi charakter formacyjny. To współistnienie minionej, lecz mocno i wyraziście zaistniałej rzeczywistości, oraz odejścia i przemijania zostają przez autora trafnie i intrygująco zarazem rozegrane. Nie chodzi tutaj o zwykłe ustatecznianie się buntu, ale raczej o pokazanie procesu, wobec którego niektórzy ludzie pozostają bezradni. Mam na myśli kontestację prowadzącą do sławy oraz nieprzygotowanie i niechęć zarazem do tych realiów, które dzięki sukcesowi stają się czymś zwyczajnym. Jagielskiemu udaje się dobrze pokazać wewnętrzne rozdrganie, poczucie zdrady i spełnienia jednocześnie, ale też destrukcyjny charakter sytości, skazującej na nieukojone pragnienie czegoś innego oraz niemożliwego powrotu do początków. Książkę Jagielskiego można także czytać jako opowieść o mieście i stwarzaniu jego legendy opartej na kontestowaniu tego, co należało do opowieści dominującej. W tym przypadku również na uwagę zasługuje zniuansowanie różnych kwestii, a zwłaszcza zaakcentowanie przypadkowości niektórych wizerunkowych działań, które później interpretowano jako świadome i zaplanowane. Warto!

 

Piotr Jagielski, Grunge. Bękarty z Seattle, Wyd. Czarne, Wołowiec 2023.

piątek, 22 marca 2024

Życie z przeszłością w tle (I. Genberg, Szczegóły)

 

Gorączka, od której wszystko się zaczyna, staje się pretekstem do przypominania sobie, rozrysowania na nowo, rekonstruowania chwil z przeszłości, zadawania nowych i nieprzychodzących wcześniej na myśl pytań. Osoby ważne w życiu pozwalają na odmierzanie istotnych elementów własnej biografii. W efekcie to wszystko, co przydarzyło się z tymi, którzy byli ważnym punktem odniesienia i wydawali się ludźmi na zawsze, a nie na chwilę, zamienia się w intensywne rozważanie nie tylko istniejącej niegdyś więzi, ale i pozycji zajmowanej w tej relacji przez siebie. To, co wydaje się w opowieści Genberg najciekawsze, sprowadza się do myślenia literaturą. Narratorka pamięta więc nie tylko codzienność, ale i książki, które były wówczas jej częścią i które pozwalały na uruchomienie nieoczywistych refleksji, skojarzeń, rozważań o sprawach fundamentalnych. Niepostrzeżenie kanon relacji z ludźmi zamienia się w kanon lektur pozwalających poradzić sobie z trudnymi sytuacjami, wpisanych w intymność, odsłaniających zapomniane pozornie tylko chwile. Ważne będą też słowa przywoływane z przeszłości. Dzięki nim możliwe stanie się nazywanie i porządkowanie świata, którego już nie ma. Mało znaczące kiedyś określenia po latach zyskują inne znaczenia, rozpatrywane są w kontekście, być może coś zapowiadają, swoją precyzją lub jej brakiem coś konkretnego znaczą. Strata zamienia się w odzyskiwanie za pomocą słów, myśli, skojarzeń. Intrygujące.

 

Ia Genberg, Szczegóły, przeł. Dominika Górecka, Wyd. Pauza, Warszawa 2024.

wtorek, 19 marca 2024

Przyglądanie się pamięci (S. Żadan, W mieście wojna)

 

Książka Serhija Żadana to pod wieloma względami szczególne świadectwo wojny i swoich czasów. Mamy do czynienia z autentycznymi zapiskami dokumentującymi codzienność w sytuacji ekstremalnej, które choć mają charakter notatek z dziennika, były publikowane nie tyle dla siebie, co raczej dla innych. Mogliśmy je czytać na profilu facebookowym pisarza. Dobrze oddają niepokój, strach, gotowość walki, budowanie wspólnoty. Zebrane w jednym miejscu są nie tyle powtórzeniem owych rozgrywających się dzień po dniu wydarzeń, co raczej odsłaniają zupełnie inne ich oblicze. Żadanowi udaje się bowiem uchwycić moment, kiedy zwyczajność i codzienność urastają do rangi czegoś upragnionego, a zagrożenie życia, bombardowania, walka i przedwczesne pogrzeby zaczynają organizować teraźniejszość. Ważnymi punktami odniesienia stają się przemiana i wspólnota. Pisarz nie ukrywa, że wojna prowadzi do sprawdzianu, na który właściwie nikt nie był przygotowany. Walczą i umierają ludzie, którzy wcześniej nawet nie myśleli, że kiedykolwiek wezmą broń do ręki, a między obcymi sobie osobami rodzi się więź i gotowość zaoferowania wsparcia i bezinteresownej pomocy. Znaczący w tym kontekście staje się powracający zwrot „przyjaciele”. To, co organizuje notatki Żadana, wiąże się z istotną rolą pamięci. Pisarz jest nie tylko uczestnikiem wydarzeń, ale i ich obserwatorem. Metaforycznie sięga myślami w przyszłość i zastanawia się, co zostanie zapamiętane z tych dni, z tej wojny, z czynów tych ludzi. Zauważa zmianę perspektywy, na którą wpływają konkretne zachowania, a także to, co stało się z miejscami, o których dzisiaj można mówić tylko w kontekście tego, że były. Autor nie nadużywa wielkich słów, ale jednocześnie ich nie unika – tak, jakby potrzeba uchwycenia społecznej przemiany związanej z reakcją na wojnę, była rodzajem moralnego zobowiązania, dyktatu sumienia, potrzeby serca. Żadan patrzy, ale widzi nie tylko to, co związane bezpośrednio z katastrofą. Chce pamiętać i ciągle dostrzegać takie miasto, jakim Charków był wcześniej. Spogląda w niebo, które wydaje się z jednej strony korespondować z teraźniejszością, z drugiej mieć w sobie coś ponadczasowego i trwałego, co pozwala myśleć, że kolejny dzień wojny to nie tyle liczenie dni walki, co raczej odnotowywanie dni zbliżających do zwycięstwa. Bardzo dobre.

 

Serhij Żadan, W mieście wojna, przeł. Michał Petryk, Wyd. Czarne, Wołowiec 2024.