niedziela, 18 lutego 2024

Perspektywa (J. Lewis, Duchy Nowego Jorku)

 

Powieść Jima Lewisa to intrygujący przykład połączenia opowieści o mieście istniejącym z historiami o mieście wyobrażonym. Zaakcentowanie w tytule duchów oraz konkretnego miejsca przynosi kulturowe skojarzenia, dzięki którym możliwe staje się dialogowanie między bohaterami, ale i metaforyczna rozmowa między pojawiającymi się w książce postaciami a czytelnikiem. Szczególnie interesujące wydaje się zaakcentowanie istnienia nierozerwalnej więzi, dzięki której jednocześnie człowiek jest w mieście i miasto jest w człowieku. W efekcie wspominanie, opowiadanie o sobie, analizowanie własnych związków dzieje się zawsze w relacji nie tylko do ludzi, ale i do Nowego Jorku. Fenomen miejsca konkuruje z intensywnością odczuwanych emocji i uczuć. Ci, którzy są duchami miejsca, tworzą jego historię. Jest tak nawet wtedy, kiedy czyjegoś konkretnego istnienia nie da się przywołać, a triumf odnosi zapomnienie, wymazanie, nieistotność i porzucenie. Nowy Jork nie pozostawia złudzeń. Każdy, kto tu się znalazł, zostaje w mieście na zawsze. I właśnie duchy i zjawy stają się śladami istnienia, budulcem atmosfery, najważniejszymi historiami mocno związanymi z miejscem. Pamięć mocuje się z zapomnieniem, a urealnienie pozwala na zbliżenie minionego do tego, co teraźniejsze. Zakorzenienie tworzy m.in. powtórzenie wpisane w rytm dużego miasta przede wszystkim pod postacią dźwięków, często intensywnych, doraźnie drażliwych, ale jednak swojskich i znajomych. Nowy Jork z bliska wymusza zmianę perspektywy. Widziany z daleka staje się potwierdzeniem tego, że tego miasta nie da się tak naprawdę porzucić.

 

Jim Lewis, Duchy Nowego Jorku, przeł. Adam Pluszka, Wyd. Czarne, Wołowiec 2024.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz